 |
|
Jersey Airport
|
| |
Z Wysp Brytyjskich do rajów podatkowych na kanale
La Manche ucieka
10 osób tygodniowo.
Liczba samych dyrektorów brytyjskich firm zameldowanych na
Jersey,
Guernsey lub
Isle of Man, terytoriach zależnych od Korony, zwiększyła się w ostatnim roku o
500 osób i wynosi
6729.
Ostatnio nastąpiło przyspieszenie tej emigracji, gdy ruszyła międzynarodowa ofensywa przeciwko płacom bankierów, której przywództwo spontanicznie objęli
Gordon Brown i
Nicolas Sarkozy, wprowadzając specjalny 50-procentowy podatek od bankowych premii.
Z
Londynu leci się na
Jersey niecałą godzinę i... żegnajcie 50-procentowe podatki od dochodów osobistych, adios podatku spadkowy i od zysków kapitałowych!
| |
 |
| |
Agnieszka Mitraszewska
Foto: Gazeta
|
| |
Wystarczy mieć
500 tysięcy funtów rocznego dochodu.
Bo Jersey nie przygarnie byle kogo.
Wyspa jest jak ekskluzywny klub z wysoką składką członkowską. Trzeba wnieść do tego interesu co najmniej
100 tysięcy funtów podatku.
Ale przecież 20-procentowa stopa podatkowa to i tak znacznie mniej, niż każe sobie płacić londyński fiskus.
Chętnych zatem nie brakuje.
Podobnie jak na przeprowadzkę na
Brytyjskie Wyspy Dziewicze, gdzie obecnie zameldowanych jest
615 dyrektorów brytyjskich firm, o 18 procent więcej niż rok temu.
Wśród uciekinierów przed ministrem finansów
Alistairem Darlingiem są menedżerowie funduszy hedgingowych, potentaci rynku nieruchomości, bankierzy, właściciele placówek prywatnej służby zdrowia, centrów telefonicznej obsługi klienta oraz luksusowych biur podróży.
Wielu z nich dojeżdża czy raczej dolatuje do pracy w
Londynie lub innych regionach Wielkiej Brytanii.
Niepracujące żony robią zakupy w
Harrodsie za zaoszczędzone podatki i jeszcze tego samego dnia wracają awionetką do domu.
 |
Wyspa Jersey ma powierzchnię 45,5 mili kwadratowej. Z Londynu leci się na Jersey niecałą godzinę.
Foto: Google |
| |
Do niedawna uważane za wakacyjne kurorty rodzinne
wyspy na kanale La Manche stały się enklawami bogactwa, gdzie restauracje oznaczone są wieloma gwiazdkami w prestiżowych przewodnikach, a luksusowe sklepy, spa i hotele zdominowały sektor usługowy.
Jersey Finance, agenda rządowa, utworzona by przyciągnąć wykwalifikowanych finansistów na tę wysepkę, zorganizowała ostatnio w
Londynie promocyjne kolacje dla zainteresowanych przeprowadzką, by pomóc im w podjęciu decyzji.
Agencja ta zatrudnia 13 tysięcy osób, czyli jedną czwartą siły roboczej na wyspie, która zawdzięcza jej 53 procent PKB.
 |
|
Jersey Airport
|
| |
Na
Jersey istnieje także specjalna komórka rządowa ds. imigrantów z zasobnym portfelem, która ostatnio otrzymuje dwukrotnie więcej zapytań o prawo stałego pobytu.
Na
exodusie z londyńskiego City zarabiają też pośrednicy w obrocie nieruchomościami. Jeden z nich zdradził reporterowi "Timesa":
- My tu na Jersey uwielbiamy Gordona i Alistaira. Mamy nadzieję, że obaj załapią się na następną kadencję.
Borykający się z wysokim deficytem budżetowym rząd
Gordona Browna nie poprzestał na jednorazowym opodatkowaniu premii bankierów.
W przyszłorocznym budżecie przewiduje również drastyczne podwyższenie składek na ubezpieczenie społeczne i podniesienie najwyższego progu podatkowego do 50 procent.
 |
|
Jersey Airport
|
| |
Jak pisze "Financial Times",
Wielka Brytania zbliża się do początku tabeli krajów o najwyższym obciążeniu podatkowym.
Spośród państw Europy Zachodniej wyżej są tylko
Dania i Szwecja.
Alistair Darling poinformował, że połowa z ostatnich podwyżek podatków odbyła się kosztem najzamożniejszych 2 procent obywateli.
Wygląda na to, że
45,5 mili kwadratowej powierzchni Jersey może nie pomieścić wszystkich chętnych do przeprowadzki. Za to ich pieniądze na pewno się zmieszczą.
Już teraz
w bankach Jersey ulokowanych jest 400 mld funtów.
Agnieszka Mitraszewska
21.12.2009
Źródło: Gazeta Wyborcza
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7385535,Z_po-datkowego_kanalu_do_brytyjskich_rajow_na_kanale.html