 |
|
Sławomir S. Sikora jest prezesem Banku Handlowego w Warszawie (CitiHandlowy).
Foto: Fotorzepa / Rafał Guz
|
| |
Globalny kryzys finansowy wywindował na czołówki mediów informacje, które dotychczas spokojnie lokowały się w serwisach gospodarczych, niewzbudzających ani wielkiego zainteresowania, ani tym bardziej emocji szerokiego grona widzów, słuchaczy i czytelników. Fachowe sformułowania, zrozumiałe dla stosunkowo nielicznej grupy finansistów, ekonomistów i hobbystów, zaczęły królować nie tylko w mediach, ale i w domach ludzi zaniepokojonych pogarszającą się sytuacją ekonomiczną swoich gospodarstw domowych, kraju, świata.
Co z tego rozumie przeciętny Polak?
Niestety niewiele.
Na świecie obserwujemy ogólnie niski poziom zrozumienia zagadnień finansowych oraz podstawowych faktów i zjawisk ekonomicznych.
52 procent Włochów ankietowanych w 2007 roku nie odróżniało akcji od obligacji, a 62 procent nie umiało policzyć odsetek od swoich kredytów.
Aż 70 procent badanych Węgrów nie wiedziało, co to jest inflacja, a zaledwie 25 procent Australijczyków rozumiało pojęcie procentu składanego.
Jedynie 10 procent Polaków ocenia, iż ich wiedza ekonomiczna jest dobra lub bardzo dobra, a jednocześnie tylko połowa z nas jest zainteresowana jej uzupełnieniem.
Ci, którzy nie są, wiedzę finansową czerpią z własnych doświadczeń – ucząc się na błędach.
Można zatem zaryzykować twierdzenie, że
obecne problemy na rynku kredytów hipotecznych w USA, gdzie wielu ludzi skusiło się na domy, na które nigdy nie było ich stać, wynikają częściowo z braku wiedzy i umiejętności oceny własnych możliwości finansowych.
A więc braku edukacji finansowej.
Droga do dobrobytu
Tymczasem świadomi konsumenci stanowią lepszą klientelę dla instytucji finansowych, a zrównoważony rynek finansowy wpływa pozytywnie na procesy gospodarcze.
Edukacja finansowa skraca drogę do dobrobytu, gdyż wiedza pomaga konsumentom podejmować decyzje poprawiające ich sytuację finansową.
Warto też pamiętać, że i populistycznym politykom trudniej omamić wyedukowanych obywateli.
W ostatnich 20 latach widać, że kwestie ekonomiczne pojawiały się i będą się pojawiać w debatach publicznych coraz częściej, decydując o wynikach wyborów.
Niestety edukacja nie nadążała za rozwojem rynku finansowego.
Nie tylko w Polsce.
Obecny kryzys uświadamia to nam wystarczająco boleśnie.
Dlatego rolą państwa jest stworzenie systemu, który dostarcza potrzebnej wiedzy na różnych etapach życia obywateli: w szkole, przy podjęciu studiów, pierwszej pracy, kupnie pierwszego mieszkania, narodzinach dziecka, przejściu na emeryturę itp.
Jak to zrobić?
Niemożliwe?
Wystarczy się przyjrzeć i nie trzeba nawet tak daleko szukać:
od 2006 roku Czechy mają swoją narodową strategię, przygotowaną pod kierunkiem Ministerstwa Finansów.
Ten dokument stawiany jest przez Komisję Europejską za wzór kompleksowego i spójnego planu poprawy sytuacji w zakresie edukacji finansowej w kraju.
Swoje strategie mają też m.in. Hiszpania, Wielka Brytania i Irlandia.
Czeska strategia to 19-stronicowy dokument , który definiuje i diagnozuje problem niewystarczającej edukacji finansowej, określa działania i przypisuje je konkretnym instytucjom.
Edukacja finansowa jest tam traktowana jako kluczowy element ochrony konsumenta na rynku finansowym, a państwo stawia sobie w tym zakresie jedynie trzy cele:
– aby konsumenci stali się świadomymi uczestnikami rynku finansowego,
– aby kontrolowali swoje zadłużenie,
– aby przygotowali się finansowo do emerytury.
Poszczególne programy, rozpisane na lata 2007–2013, adresowane są do wszystkich grup wiekowych.
Na przykład Ministerstwo Finansów razem z Ministerstwem Młodzieży i Sportu oraz Ministerstwem Przemysłu i Handlu przygotowały program edukacji finansowej dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych.
W edukacji pozostałych grup wiekowych mają uczestniczyć także instytucje pozarządowe, korzystając z pieniędzy Europejskiego Funduszu Społecznego.
Z kolei amerykańska, przyjęta w 2006 roku, „Narodowa strategia edukacji finansowej”, firmowana przez Departament Skarbu, stara się odpowiedzieć na wszystkie zidentyfikowane problemy społeczeństwa związane z brakiem edukacji finansowej. Jest dokumentem bardzo obszernym (prawie 200 stron), który angażuje bardzo szerokie grono instytucji rządowych i pozarządowych.
Lista problemów, którymi zajmują się autorzy, obejmuje oszczędzanie, kupowanie domu, oszczędzanie na emeryturę, kredyty, ochronę konsumenta, prawa podatnika, problem wykluczenia z rynku bankowego, edukowanie dzieci i młodzieży od przedszkola do szkoły ponadpodstawowej, problemy społeczności wielonarodowych i wielojęzycznych.
I znowu: wyznacza się zadania, przypisuje je konkretnym instytucjom i organizacjom, określa kryteria oceny skuteczności działań oraz wiodące instytucje odpowiedzialne za ich koordynację.
Zagraniczna pomoc i doświadczenia
W 2003 roku OECD powołała Projekt Edukacji Finansowej w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie krajów członkowskich dostrzegających problemy związane z gwałtownym rozwojem rynków finansowych.
Po dwóch latach prac wydano raport pt. „Improving Financial Literacy – Analysis of Issues and Policies” („Poprawa edukacji finansowej – analiza problemów i praktyk”).
To pierwsze tak poważne studium na temat edukacji finansowej, gromadzące wiedzę o polityce w tym zakresie, realizowanych programach i dobrych praktykach w krajach członkowskich OECD (30 krajów, w tym między innymi wszystkie rozwinięte zachodnie demokracje, Polska, Czechy, Węgry i Słowacja).
Oczywiście państwo nie powinno być podmiotem oferującym dostęp do edukacji finansowej – to domena organizacji pozarządowych, instytucji edukacyjnych, organizacji branżowych i konsumenckich, dostawców usług finansowych.
Im szersza koalicja instytucji i organizacji zajmujących się tym zagadnieniem, tym szerszy dostęp obywateli do edukacji ekonomicznej.
Na podstawie przeglądu realizowanych już w UE programów edukacji finansowej Komisja Europejska sformułowała zasady, które mogłyby pomóc w konstruowaniu i realizacji programów edukacji finansowej.
Piszę o tym wszystkim po to, by wskazać kontekst, w jakim znajdujemy się jako kraj członkowski OECD i Unii Europejskiej.
Nasz wspólny interes
Edukacja finansowa jest też bardzo ważnym elementem działań mających na celu zapewnienie właściwego dostępu do informacji, ochronę i doradzanie konsumentom.
Działań prowadzących do niwelowania asymetrii informacyjnej między poszczególnymi uczestnikami rynku w interesie – podkreślam – wszystkich, także instytucji finansowych.
W mojej ocenie po 20 latach transformacji w Polsce istnieje potrzeba poważnego podejścia do edukacji finansowej.
Potrzebujemy narodowej strategii edukacji finansowej – nowoczesnej i możliwej do zrealizowania.
Potrzebujemy tego jako kraj, jako społeczeństwo żyjące w XXI wieku w Unii Europejskiej, jako obywatele, wyborcy i klienci instytucji finansowych.
Zapyta ktoś, czy to dobry pomysł w czasie kryzysu.
Uważam, że tak.
Przecież to kryzys właśnie ujawnia niedostatki w edukacji finansowej i jednocześnie wywołuje zainteresowanie szerszych grup społeczeństwa tą problematyką.
Oczywiście wolałbym, żebyśmy już w 2003 roku zareagowali na pierwsze dokumenty programowe OECD w tej sprawie i dzisiaj byli pod względem dostępu do edukacji finansowej w sytuacji Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii.
Ale nie jesteśmy.
Apeluję więc do rządu, a zwłaszcza Narodowego Banku Polskiego, który, jak się wydaje, powinien odgrywać tutaj wiodącą rolę, o włączenie się w prace nad narodową strategią edukacji finansowej.
Proces, który inicjujemy, musi mieć wielu partnerów.
Stwórzmy szeroką koalicję zainteresowanych instytucji: ministerstw, agend rządowych, nadzoru finansowego, organizacji pozarządowych, instytucji edukacyjnych, organizacji konsumenckich i reprezentantów instytucji finansowych.
Wykorzystajmy doświadczenia krajów, które już to zrobiły, know-how Komisji Europejskiej i OECD.
Powołajmy narodowy komitet ds. strategii edukacji finansowej.
Opracowany dokument powinien obejmować takie zagadnienia, jak oszczędzanie na bieżące potrzeby i oszczędzanie na emeryturę, kredyty, ochrona konsumentów, badania akademickie, edukacja nauczycieli oraz badania skuteczności nauczania.
Powinien wyznaczyć cele w edukacji finansowej i ustalić standardy nauczania zarówno dzieci, jak i dorosłych – w tym tych pozostających poza systemem usług finansowych.
Bardzo ważne jest również wyznaczenie konkretnych zadań, przypisanych kompetentnym instytucjom, a potem ich realizacja.
Konsekwentnie, bez względu na zmieniające się rządy.
Tak, aby po kilku latach móc dokonać pierwszej rzetelnej oceny efektów.
Sprawmy sobie mądry prezent na 20-lecie demokratycznych przemian.
Programy edukacyjne
Bank Handlowy jest założycielem Fundacji Kronenberga.
Ta działająca od 1996 roku instytucja realizuje największe w Polsce programy edukacji finansowej: „Moje finanse”, „Od grosika do złotówki”, Olimpiada Wiedzy Finansowej „Banki w akcji”, „Tydzień dla oszczędzania”, przeprowadzane w koalicjach z instytucjami publicznymi i pozarządowymi.
Do tej pory wzięło w nich udział ponad 2000 szkół, 2500 nauczycieli i ponad 500 000 uczniów.
Sławomir S. Sikora
„Rzeczpospolita”, 27.05.2009
http://www.rp.pl/artykul/2,311316_Wyksztalceni_sa_bogatsi.html