 |
|
Norio Sasaki, nowy dyrektor generalny Toshiba Corp.
Foto: AP / Shizuo Kambayashi
|
| |
Ekspansja firmy obróciła się przeciwko niej.
Toshiba, która stoi w obliczu rekordowych strat i potrzeby zdobycia dodatkowego kapitału na wsparcie zrujnowanego bilansu, ogłosiła, że w czerwcu jej dyrektor generalny ustąpi, a jego następcą zostanie weteran z działu energetyki jądrowej.
Norio Sasaki, 59-letni szef grupy systemów infrastrukturalnych, zostanie w czerwcu nowym prezesem i dyrektorem generalnym Toshiby po zatwierdzeniu przez udziałowców.
Obecny CEO, 65-letni
Atsutoshi Nishida, zostanie przewodniczącym rady nadzorczej spółki.
Tadashi Okamura, aktualny przewodniczący, będzie pełnił funkcję doradcy zarządu.
Przetasowania w Toshibie to najnowszy przykład niezwykle licznych ostatnio zmian na najwyższych stanowiskach zarządczych w przeżywającym problemy japońskim sektorze produkcji.
Ogłoszono je dwa dni po tym, jak
Hitachi Co. podało, że prezes firmy ustąpi ze stanowiska pod koniec marca, a firma odnotuje największą w historii stratę wśród japońskich producentów.
Sony Corp. również wymieniła prezesa, przekazując dodatkowe obowiązki dyrektorowi generalnemu
Howardowi Stringerowi.
Toyota Motor Corp. i
Honda Motor Co. także zapowiedziały zmiany na najwyższych stanowiskach w tym roku.
Zmiany w Toshibie pojawiają się w momencie, gdy jej niedawna strategia ekspansji obróciła się przeciwko niej.
Nishida został prezesem w czerwcu 2005 roku i zaczął realizować ambitną strategię przejęć i inwestycji, rzadko widzianą w tym sektorze od lat 80., gdy wielkie japońskie konglomeraty elektroniczne zdominowały niemal każdy zakątek branży technologicznej. Ale błędy w strategii Toshiby stały się jasne w czasie najnowszej dekoniunktury gospodarczej.
W ramach największego przejęcia w historii Toshiby w 2006 roku spółka zapłaciła 3,7 mld dolarów za większościowy udział w firmie
Westinghouse specjalizującej się w technologii jądrowej. Zainwestowała też miliardy dolarów w rozwój zdolności produkcyjnych kart pamięci flash, żeby dotrzymać kroku koncernowi
Samsung Electronics Co.
Chociaż te transakcje i inwestycje zapewniły Toshibie przyczółki w obiecujących globalnych branżach, takich jak energetyka jądrowa, baterie litowo-jonowe do aut elektrycznych i napędy SSD do komputerów, to jednocześnie bardzo ją finansowo nadwyrężyły.
Toshiba poniosła wielkie straty, gdy jej linie produkcyjne chipów stanęły bezczynnie, a jej zadłużony bilans musi sobie poradzić z dodatkowym obciążeniem, jakim jest zrekompensowanie deficytu w funduszu emerytalnym wynikłym ze spadku cen akcji.
Toshiba prognozuje rekordową stratę netto w wysokości 280 mld jenów (2,84 mld dolarów) w roku podatkowym, który kończy się 31 marca 2009.
W styczniu rating kredytowy spółki został obniżony ze względu na jej zadłużenie wynoszące niemal 1,8 bln jenów.
Inwestorzy i analitycy spodziewają się, że Toshiba pozyska kapitał w ciągu najbliższych kilku miesięcy, być może poprzez emisję akcji.
Podczas niedawnej konferencji prasowej Nishida stwierdził, że Toshiba rozważa pozyskanie kapitału, ale nie podał szczegółów.
Sasaki, który kierował przejęciem Westinghouse i którego motto brzmi: „
wytrwałość otwiera możliwości”, powiedział, że jego podstawowym priorytetem będzie wdrożenie ogłoszonego w styczniu planu restrukturyzacji i odzyskanie rentowności przez spółkę w nadchodzącym roku podatkowym.
Restrukturyzacja w Toshibie zakłada cięcie kosztów stałych o 300 mld jenów, obniżenie o 50 procent nakładów inwestycyjnych w dziale półprzewodników oraz reorganizację produkcji chipów.
Sasaki zapowiedział, że poinformuje media później, jaką ma wizję spółki i strategię.
Analitycy mówią, że spółka będzie prawdopodobnie musiała podjąć dodatkowe kroki, np. wycofać się z nierentownych przedsięwzięć.
Sasaki, którego Nishida nazwał swoją „prawą ręką”, jest inżynierem i zaczął pracę w Toshibie od projektowania systemów instalacyjnych dla elektrowni atomowych.
Całą karierę spędził w dziale energetycznym Toshiby i nie ma żadnych doświadczeń w dziale elektroniki i produkcji półprzewodników. Jego dział systemów infrastrukturalnych był jedynym w Toshibie, który odnotował zysk w kwartale podatkowym zakończonym 31 grudnia 2008.
Nishida powiedział, że jego ustąpienie z funkcji dyrektora generalnego nie ma nic wspólnego z obecnymi problemami firmy i że planował pełnić tę funkcję tylko przez cztery lata.
Jego poprzednik,
Okamura, był szefem spółki przez pięć lat.
"Uznałem, że ważne jest, by osoba, która będzie kierować naszą restrukturyzacją, decydowała też o tym, jak spółka się potem odbuduje" - powiedział Nishida, który studiował niemiecką myśl polityczną i dołączył do Toshiby poprzez jej filię w Iranie.
Z filozofią zarządzania, która zakłada, że „największym ryzykiem jest brak gotowości do podejmowania ryzyka”, Nishida jest niekonwencjonalnym japońskim menedżerem, a agresywna strategia wzrostu Toshiby odzwierciedlała jego postawę.
W przeciwieństwie do Toshiby jej rywale, tacy jak NEC i Fujitsu, przez większą część ostatniej dekady ograniczali koszty i odchodzili od kapitałochłonnych biznesów budowanych przez lata.
Przychody Toshiby wzrosły o 31 procent, odkąd Nishida został prezesem, natomiast przychody Fujitsu wzrosły o 11 procent, a przychody NEC spadły o 4 procent w tym samym okresie.
Ale chociaż NEC i Fujitsu notowały wolniejszy wzrost, to analitycy mówią, że teraz obie te firmy są lepiej przygotowane do przetrwania kryzysu finansowego niż Toshiba.
Co prawda w 2002 roku Toshiba wycofała się z nieopłacalnej produkcji pamięci DRAM, a Nishida przerwał prace nad następną generacją DVD, ale Nishida agresywnie rozwijał obszary, w których firma miała rosnąć.
Toshiba zapłaciła niemal trzy razy więcej, niż wynosiła początkowa cena ofertowa za Westinghouse.
Była to według niej konieczna inwestycja, by zdobyć globalną pozycję w dziedzinie energetyki jądrowej.
Całkowita cena za Westinghouse wynosiła 5,4 mld dolarów, ale partnerzy Toshiby wzięli na siebie jedną trzecią tej kwoty, sprawiając, że Toshiba musiała wyłożyć 3,7 mld dolarów.
W ostatnich dwóch latach podatkowych zakończonych 31 marca 2008 roku Toshiba wydała też niemal 800 mld jenów na zwiększenie produkcji chipów, w tym za 90 mld jenów przejęła od Sony fabrykę, która produkuje procesory wykorzystywane w konsolach Sony PlayStation 3.
W ubiegłym miesiącu Toshiba ogłosiła, że przejmie dział produkcji dysków twardych od Fujitsu za nieujawnioną sumę.
Zakup Westinghouse był uznawany za ryzykowny w krótkim terminie, ponieważ odciągał zasoby finansowe od działu produkcji półprzewodników, która słynie z wielkich wymagań kapitałowych, jednak Nishida uznał, że ta transakcja jest ważną częścią długoterminowej strategii.
"Przejęcie Westinghouse trudno jest, było i w najbliższym czasie trudno będzie uzasadnić, ale jeśli Toshibie uda się przeprowadzić przyjętą strategię zmiany – a nie będzie to łatwe – to za 10 lat przejęcie to może zostać uznane za najsprytniejszą rzecz, jaką Toshiba kiedykolwiek zrobiła" - powiedział Damian Thong, analityk z Macquarie Securities.
DAISUKE WAKABAYASHI
The Wall Street Journal
Dziennik Finansowy - 30.03.2009
http://www.dziennik.pl/gospodarka/article351381/Jak_Toshiba_wy-mienila_prezesa.html