wydrukuj poleć znajomym zamów materiały
Od ilu lat pracuje Pani/Pan na różnych stanowiskach menedżerskich:

powyżej 20 lat
powyżej 15 lat
powyżej 10 lat
powyżej 5 lat
poniżej 5 lat
jeszcze nie byłam/-em menedżerem
nie chcę być menedżerem


Subskrypcja najnowszych ofert pracy





Nasi partnerzy:

rp.pl
gazeta.pl
onet.pl
interia.pl
wp.pl

Protekcjonizm, ale pod inną nazwą 2009.03.08

Nie ma tak ugruntowanego dominującego poglądu finansowego, nie ma też tak wpojonego konwencjonalnego myślenia, ani tak silnych szczególnych grup interesów - powiedział Gordon Brown - żeby mogły stanąć na drodze zmian, jakich teraz potrzebują ciężko pracujące rodziny.

Barack Obama i Gordon Brown
Foto: Mediumphoto
 
W środę rano Gordon Brown dokonał czegoś bardzo ciekawego w swoim entuzjastycznie przyjętym przemówieniu, wygłoszonym przed obydwoma izbami amerykańskiego Kongresu. Po schlebianiu Amerykanom przez odwoływanie się do ich odwagi i przedsiębiorczości, po pogratulowaniu im wizjonerstwa, dzięki któremu to co niemożliwe, dla nich staje się możliwe, brytyjski premier poczuł potrzebę dodania im odwagi do walki z obecnym kryzysem kredytowym.

„Nie ma tak ugruntowanego dominującego poglądu finansowego, nie ma też tak wpojonego konwencjonalnego myślenia, ani tak silnych szczególnych grup interesów – powiedział – żeby mogły stanąć na drodze zmian, jakich teraz potrzebują ciężko pracujące rodziny”.

Ale dominujące poglądy i konwencjonalne przekonania, które kwestionuje Gordon Brown, to właśnie te wygłaszane przez jego oponentów.
Najbardziej konkretna i jednocześnie najbardziej egzaltowana część jego przemówienia, zawierała obronę jego własnego ortodoksyjnego poglądu – wolnego handlu.

„Dzisiejsze instytucje finansowe – powiedział Gordon Brown – są tak ściśle powiązane, że źle działający bank w jakimkolwiek miejscu, stanowi zagrożenie dla dobrze funkcjonujących banków na całym świecie”.
Toteż po starannym wyjaśnieniu podstaw wprowadzenia taryf celnych w latach trzydziestych, ostrzegł przed powtórzeniem tego błędu, przed uleganiem chęci „konkurencyjności do upadłego i wprowadzenia protekcjonizmu, który tak naprawdę nikogo nie chroni”.
To wciąż pewnie jest dobra rada. Ale niezręczność z jaką została przedstawiona pokazuje, że kryzys finansowy – a zwłaszcza reakcja rządów Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii – ograbiła obronę wolnego handlu z wewnętrznej logiki.

W każdym miejscu na ziemi społeczeństwa są skupione na przemyśle krajowym.
Pojawiają się nowe, bardziej przekonujące argumenty, by go chronić.

Od jesieni wielkim bestsellerem we Francji jest książka Jean-Luc Gréau „Zdrada ekonomistów” (The Treason of the Economists) wydana przez Gallimard/Le Débat.
Jean-Luc Gréau zadaje w niej na przykład takie pytania, jak dlaczego Stany Zjednoczone mają deficyt handlowy w branży farmaceutycznej, skoro lwia część światowych badań i rozwoju należy do Ameryki?
Jak wyjaśnić „nadzwyczajny i zaskakujący fakt” deficytowego bilansu handlowego Stanów Zjednoczonych, ujemnego już w 1998 roku, a pogłębiającego się w kolejnych dziesięcioleciach, pomimo rozkwitającej amerykańskiej branży komputerowej, tak bogatej w możliwości eksportowe?

Ekonomiści mają oczywiście prostą odpowiedź: nie ma znaczenia, że jakiś kraj wynalazł maszynę do zamieniania grudek brudu w sztabki złota – jeśli oszczędza się tak mało, jak ostatnio robili to Amerykanie, to w końcu doprowadzi się do deficytu.

Na konsumentach taka linia rozumowania raczej nie zrobi wrażenia, co nakłada na nich część winy.
Może uznają za kuszące wezwanie Jean-Luc Gréau do nowego protekcjonizmu – dość uderzające wezwanie, ponieważ autor nie uważa za konieczne używanie eufemizmów, takich jak „sprawiedliwy handel” czy „zapewnienie wszystkim równych szans”.

Jean-Luc Gréau uważa, że globalizacja nie tyle dotyczy towarów, co dostępu do taniej siły roboczej, co doprowadziło w bogatych krajach do „dewaluacji pracy”.
Zalecałby raczej prowadzenie interesów „jedynie z tymi krajami, gdzie warunki społeczne, nie mówiąc już o ochronie środowiska, są porównywalne z naszymi”.

Brak standardów społecznych i dotyczących ochrony środowiska uprawomocnia dotacje lub dumping.

Ten pogląd ma pewien związek z retoryką dotyczącą handlu prezydenta Baracka Obamy. Podczas swojej kampanii prezydenckiej, a także jak dotąd podczas swojej prezydentury, Barack Obama wzywał do lepszego egzekwowania porozumień handlowych.

„Egzekwowanie” dla handlu jest jak „marnowanie, defraudacja i nadużycie” dla budżetu.
To dla polityka sposób na oświadczenie, że jego kraj ma prawne miliardy należności, których w niewytłumaczalny sposób nie udało się odebrać.

Problem polega na tym, że jeśli w kraju są nieprecyzyjne przepisy dotyczące ochrony środowiska, słabo rozwinięte związki zawodowe, czy też państwo w minimalnym stopniu zapewnia zabezpieczenia społeczne, to wszystko to de facto uprawomocnia subsydia, czyli tym samym niesprawiedliwe praktyki handlowe, tak jak działają inne formy dotacji.
Jeśli o to chodzi, to prezydent Barack Obama już stał się wyznawcą protekcjonizmu, sądząc po jego wypowiedziach.

Część argumentów w środowej wypowiedzi Gordona Browna, za utrzymaniem otwartych drzwi dla światowej gospodarki, dotyczyła tego, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania mogą się pomyślnie rozwijać, dzięki przewadze w obszarze technologii przyjaznych środowisku.

Ale skąd się ta przewaga bierze?

Częściowo z ogromnych sum – 150 miliardów dolarów (118 miliardów euro, 105 miliardów funtów) w ciągu ostatnich dziesięciu lat – jakie administracja amerykańska przeznacza na badania związane z tymi technologiami.

W środę w Londynie lord Mandelson podkreślał konieczność „przekształceń w przemyśle”, co wskazuje, że podobne środki zostaną przedsięwzięte w Wielkiej Brytanii.

Biorąc pod uwagę nieszczęsny list, dotyczący “ciągłości funkcjonowania” wysłany w czwartek przez General Motors, związek rządu Stanów Zjednoczonych z krajowymi producentami samochodów zaczyna przypominać związek Wielkiej Brytanii z jej Leyland Motors Limited w latach siedemdziesiątych – może mieć branżę motoryzacyjną wspieraną przez państwo, albo nie mieć jej w ogóle.

Przy braku międzynarodowej współpracy – na której konieczność, trzeba to przyznać, Gordon Brown wciąż nalega – „bodźce” i „protekcjonizm” to dwa różne określenia tego samego zjawiska.

Nie mówiąc już o kontrowersyjnej klauzuli “kupuj w Ameryce” (Buy American) w amerykańskiej ustawie o bodźcach stymulujących gospodarkę – według której tylko stal i beton wyprodukowane w Stanach Zjednoczonych mogą zostać wykorzystane przy realizacji projektów związanych z infrastrukturą.

Barack Obama i Demokraci z Kongresu tak zgrabnie wytłumaczyli sporną kwestię, że wielu Amerykanów uważa, że kontrowersyjny zwrot został usunięty. Ale nie został.

Jeden z punktów określa, że klauzula „kupuj w Ameryce” może być stosowana w stopniu zgodnym z zobowiązaniami wynikającymi z porozumień traktatowych Stanów Zjednoczonych. Ale to powinno być oczywiste.

Klauzula „kupuj w Ameryce” jest prawem.
Próba nowelizacji w celu jej usunięcia została udaremniona w Senacie stosunkiem głosów 65 do 31, ani jeden Demokrata nie głosował na jej korzyść.

Mówi się, że w kryzysie pragmatyzm przebija ideologię.
To, z czym tak naprawdę mamy do czynienia podczas kryzysu, zwłaszcza obecnego, to ze zjawiskiem, że rządząca partia zaczęła swoją ideologię określać mianem „pragmatyzmu”.

Protekcjonizm zazwyczaj oznacza przeznaczanie większych pieniędzy na gorsze produkty.
A jeśli tak, to jest to rodzaj podatku.
Jeśli jest jakaś szansa, że ograniczenia wolnego handlu sprawią, że światowa gospodarka będzie bardziej stabilna, lub że kilka milionów ludzi odzyska pracę, to jest podatek, który Amerykanie w coraz większym stopniu gotowi są płacić.
Czy sprawi to, że okażą się odważni i twórczy, jak scharakteryzował ich Gordon Brown, czy nierozważni i lekkomyślni, przekonamy się wkrótce.


Christopher Caldwell

autor jest redaktorem “The Weekly Standard”

Financial Times, 07.03.2009


http://ft.onet.pl/10,22664,protekcjonizm__ale_pod_inna_nazwa,artykul.html


wydrukuj ten artykuł
  strona: 1 z 1
polecamy artykuły
Selena Group - increase of net profit in the very first quarter of 2019
IBM: Major Ocean Carriers CMA CGM and MSC to Join TradeLens Blockchain-Enabled Digital Shipping Platform
deepsense.ai: A comprehensive guide to demand forecasting with machine learning
Wojciech Kostrzewa nowym Prezesem Polskiej Rady Biznesu
Uroczysta Gala Nagrody Polskiej Rady Biznesu 2019
SpaceX launched 60 Starlink satellites from Space Launch Complex 40 at Cape Canaveral Air Force Station, Florida
ImpactCEE 2019: Danubia NanoTech wins the PowerUp! Grand Final 2019
Panasonic Launches Comprehensive Showroom for Residential Materials such as Kitchens in India
HPE to acquire supercomputing leader Cray. Combined Company Will Drive Next Generation of High Performance Computing
Lilium reveals new air taxi as it celebrates maiden flight
SIEMENS "Local" data processing - Edge Computing simplifies data processing in intelligent factory Amberg
Anno Borkowsky appointed to the LANXESS Board of Management
Application phase for the seventh BASF and Volkswagen "Science Award Electrochemistry" has begun
Selena Group: Tytan mounting foams of the new generation speed up the installation of doors and windows
Prestiżowe tytuły "Inwestor bez granic" przyznane podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego
strona główna  |  oferty pracy  |  executive search  |  ochrona prywatności  |  warunki używania  |  kontakt     RSS feed subskrypcja RSS
Copyright ASTROMAN © 1995-2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: TAU CETI.