wydrukuj poleć znajomym zamów materiały
Od ilu lat pracuje Pani/Pan na różnych stanowiskach menedżerskich:

powyżej 20 lat
powyżej 15 lat
powyżej 10 lat
powyżej 5 lat
poniżej 5 lat
jeszcze nie byłam/-em menedżerem
nie chcę być menedżerem


Subskrypcja najnowszych ofert pracy





Nasi partnerzy:

rp.pl
gazeta.pl
onet.pl
interia.pl
wp.pl

Bank zlicytował dom rodzinny szefa Fed 2009.03.08

Sprzedano posiadłość, w której wychował się Ben Bernanke. Młody bankier Travis Jackson kupił na wyprzedaży dom, w którym wychował się prezes Rezerwy Federalnej Ben Bernanke.

Ben S. Bernanke
 
Travis Jackson spaceruje po swoim skromnym ranczu, podziwia wbudowaną w kuchnię suszarkę do ziół i podłogę z czerwonego dębu. Rozsuwa zasłony, a słońce oświetla jego twarz, która promieniuje z dumy. Młody bankier właśnie kupił na wyprzedaży dom, w którym wychował się prezes Rezerwy Federalnej Ben Bernanke.

"Tu się wszystko wydarzyło" - zachwyca się Jackson, 27-letni urzędnik kredytowy w First Citizens Bancorp, którego siedziba znajduje się na tej samej ulicy co stary dom Bernanke’go. "To dosyć surrealistyczne, prawda?" - pyta.

Rodzina Bernanke sprzedała posiadłość ponad dziesięć lat temu.
Została ona wystawiona przez bank na sprzedaż pod koniec ubiegłego roku, gdy poprzedni właściciel przestał spłacać raty kredytu hipotecznego.

Niewielkie miasteczko, w którym urodził się prezes Rezerwy Federalnej, ucierpiało bardziej niż inne wskutek ekonomicznego i finansowego kryzysu, który on próbuje zwalczyć. Hrabstwo Dillon od dawna miało kłopoty z powodu stopniowego upadku lokalnego przemysłu tekstylnego i tytoniowego.
Teraz przyszło kolejne uderzenie w postaci zamykania fabryk i zwolnień.
W rezultacie stopa bezrobocia wzrosła do 14,2 procent - to prawie dwa razy więcej, niż wynosi średnia krajowa.

Fala upadłości, która rozpoczęła się od przenośnych domów, dotarła w zamożniejsze okolice.

Mohawk Industries zamknął fabrykę, w której produkował przędzę do dywanów, zatrudniając 137 osób.
Wix Manufacturing należący do Affinia Group zmniejszył liczbę godzin pracy i zwolnił kilka osób w swojej fabryce produkującej filtry samochodowe.
Smurfit-Stone Container, który w nieodległym Latta wytwarzał kartonowe opakowania, w ubiegłym miesiącu ogłosił upadłość.

W wywiadzie Bernanke nie chciał mówić publicznie o losie swojego rodzinnego miasta ani o domu dzieciństwa przy East Jefferson Street, otoczonym wysokimi postrzępionymi sosnami.

"Uważamy, że ożywienie rynku kredytowego, spowodowanie, że banki znowu zaczną pożyczać pieniądze, zwiększenie popytu na wszystkie produkty, w tym także te wytwarzane w Dillon, to część ożywienia gospodarczego" - powiedział.
"To jest coś, co Fed próbuje robić" - dodał.

Dziadek Bernanke’go Jonas, farmaceuta, otworzył aptekę Jay Bee Drug przy Main Street w 1941 roku. Jego ojciec Philip i wujek Mortmier ostatecznie przejęli placówkę i stali się znanymi osobistościami w lokalnej społeczności, słynnymi ze swojego osobistego stosunku do klienta.

Ben Bernanke, dziś 55-latek, pamiętany jest w miasteczku jako chłopak bystry i pracowity.
Grał na saksofonie w orkiestrze dętej w Dillon High School, a w 1971 roku ukończył szkołę z najlepszym wynikiem.
Zanim poszedł na Harvard, pracował przy budowie nowego szpitala wznoszonego w mieście. Latem dorabiał jako kelner w restauracji Sombrero Room w South of the Border stylizowanym na meksykański parku rozrywki pod miastem.

Richard Schafer, głowa rodziny, która jest właścicielem parku, mówi, że przychody są dziś o 10 procent niższe niż przed recesją; to najostrzejszy spadek od czasów kryzysu naftowego w 1973 roku.
"Ludzie tracą domy i pracę i nie podróżują już tak dużo" - mówi 59-letni Schafer, który chodził z rodziną Bernanke do synagogi, zanim nie przechrzcił się na prezbiterianizm.
Żałuje, że nie ma zdjęcia młodego Bena w żółto-niebiesko-czerwonym poncho, jakie nosili wówczas kelnerzy.
"Może mógłbym wtedy liczyć na jakąś akcję ratunkową" - mówi Schafer.

Podczas kampanii prezydenckiej ówczesny kandydat Barack Obama dwukrotnie odwiedził Dillon, by podkreślić fatalny stan tamtejszych szkół.
Raz był w szkole średniej Bernankego, stuletnim budynku, którego audytorium zostało uznane za grożące zawaleniem.
Za drugim razem odwiedził Dillon High School, Alma Mater Bernankego, gdzie około 40 procent uczniów zaczynających dziewiątą klasę odpada przed zakończeniem.

Codziennie Lynda Cottingham, 60-letnia dyrektorka szkoły w Dillon, i jej mąż David modlą się razem za Bernanke’go i prezydenta Obamę.
"Pan daje im siłę do podejmowania dobrych decyzji" - modliła się ostatnio pani Cottingham.

Jej 62-letni mąż prowadzi biuro brokerskie w budynku, który był ostatnią siedzibą apteki Jay Bee, zanim bracia Bernanke jej nie sprzedali.
"Ben Bernanke przechodził tymi drzwiami" - mówi dumnie Cottingahm.

Dziś do Cottinghama regularnie przychodzą menedżerowie w średnim wieku, którzy zostali zwolnieni i za odprawę chcą odkupić od niego interes, ponieważ nie mogą znaleźć innej pracy.
Z finansami jest jednak krucho, nawet jeżeli kupujący i sprzedający wykazują dobrą wolę.

"Po prostu nie mogę sobie wyobrazić presji, pod którą się znajduje" - mówi Cottingham o Bernankem.
"Nie chodzi tylko o USA. On ma na głowie cały świat" - dodaje.

80-letni wuj Bernanke’go Mort, jedyny przedstawiciel rodziny, który wciąż mieszka w Dillon, nadal prowadzi niewielką firmę, która sprzedaje pojemniki z tlenem, łóżka szpitalne i inny sprzęt medyczny.
Szacuje, że przez jego osobiste inwestycje stracił na wartości 35 procent.
"W moim wieku to dramat" - mówi.

Nie oznacza to jednak krytyki jego bratanka.
"On może stanąć na głowie, ale i tak nie pomoże temu miastu" - mówi Mort Bernanke.

1 września 2006 roku, siedem miesięcy po tym, jak Bernanke został prezesem Fed - wcześniej był członkiem rady gubernatorów - Dillon postanowiła uczcić swojego najbardziej znanego syna podczas Ben Bernanke Day.
Dwa tuziny obywateli zjadło z Bernanke’m śniadanie w pubie restauracji Kintyre House zlokalizowanym w budynku, gdzie pierwotnie znajdowała się apteka Jay Bee (lokal wciąż chwali się zdjęciem, na którym prezes Fed przebija się przez bufet, wybierając zapiekankę, kiełbaskę, jajka i owoce).

Tego samego dnia około 700 osób, prawie 10 procent mieszkańców Dillon, zebrało się przed budynkiem lokalnego sądu.
Gubernator Mark Sanford udekorował Bernanke’go Orderem Palmetto, najwyższym odznaczeniem stanowym, zaś prezes Fed wspominał swoje dzieciństwo w Dillon.

"Pamiętam kolegę z budowy, który pewnego dnia chciał zostać brygadzistą i kelnerkę, która oszczędzała, by pójść do college’u" - mówił Ben Bernanke zgromadzonym.
"Byłem pod ich wielkim wrażeniem i myślę, że to oni byli powodem, dla którego poszedłem na ekonomię, o której pewien wielki ekonomista powiedział, że jest nauką o ludzkich zachowaniach w zwykłym życiu biznesowym" - mówił podczas uroczystości.

Wśród osób, które zjadły śniadanie z honorowym gościem, był Charlie Vance, wiceprezes oddziału First Bank przy Main Street.
Jego bank z siedzibą w Troy w Karolinie Północnej to instytucja obejmująca trzy stany i posiadająca aktywa w wysokości około 3 miliardów dolarów.
Od rządu w ramach Programu Ratowania Kłopotliwych Aktywów (TARP) otrzymał 65 mln dolarów.
"W Dillon jednak ten zastrzyk kapitałowy nie przełożył się na liczbę udzielanych kredytów" - mówi 61-letni Vance, który twierdzi, że był bankierem rodziny Bernanke.

Mając nadzieję na wspaniałą przyszłość, hrabstwo Dillon zapewniło sobie prawa do 2400 akrów ziemi, by zlokalizować tam nowe fabryki, które mogą pojawić się w przyszłości.
"Dillon to wciąż świetne miejsce do życia" - zapewnia 44-letni burmistrz Todd Davis, agent ubezpieczeniowy i doradca finansowy, wśród którego klientów, jak mówi, byli rodzice Bernankego.
"To świetne miejsce, by założyć rodzinę" - dodaje.

W 1945 roku dziadkowie Bernanke’go, Jonas i Pauline, lekarka wykształcona na Uniwersytecie Wiedeńskim, kupili ziemię przy East Jefferson Street za 750 dolarów.
Cztery lata później zbudowali tam piętrowy ceglany dom.
W 1960 roku małżeństwo sprzedało posiadłość ojcu Bernanke’go Philipowi za 22 tysiące dolarów. To tu wychował się Ben i dwójka jego rodzeństwa.

W 1976 roku Philip za jednego dolara przeniósł prawo własności na swoją żonę Ednę „w dowód miłości i uczucia”, jakie dla niej żywił, wynika z dokumentów sądowych.

Dwie dekady później rodzina Bernanke sprzedała dom parze z Teksasu za 72,5 tys. dolarów i przeniosła się do Karoliny Północnej.
We wrześniu 2006 roku Teksańczycy wystawili dom na sprzedaż.
Zwrócił on uwagę Dwayne’a Thomsona, oficera Gwardii Narodowej Karoliny Północnej, i Sharon Rogers, jego byłej żony, z którą się zszedł, ale nie ożenił ponownie.

Thompson, który dorastał w Dillon, pamięta, że jako dziecko kupował miętówki dla siebie i produkty do pielęgnacji włosów dla swojej matki w sklepie rodziny Bernanke.
Para nie wiedziała jednak, że dom wcześniej należał do nich.
To była po prostu szansa, „by mieć coś lepszego, spełnić amerykański sen”, mówi 47-letni Thompson.

Dom ma cztery sypialnie, trzy łazienki i wielki garaż.
„Jest duży, przestronny i położony w centrum” - mówi 42-letnia Rogers, która pracuje jako asystentka menedżera w Wal-Marcie.

Landmark Mortgage, firma finansowa z Dillon, udzieliła parze kredytu hipotecznego na 30 lat oprocentowanego na 10,1 procent - znacznie powyżej średniej.
Miesięczna rata wynoszącego 123 tysiące dolarów kredytu wynosiła 1088 dolarów, wliczając w to kapitał i odsetki.
Landmark przetransferował kredyt pary do Option One Mortgage Corp., wówczas należącego do H&R Block, który spakował go wraz z innymi kredytami w obligację wartą 818 milionów dolarów.

Wtedy właściciel Landmark Kelly Hayes miał sześciu pracowników i pełne ręce roboty.
Dziś 40-letni Hayes pracuje sam i ma kłopoty, by znaleźć wiarygodnych kredytobiorców. "Muszę przejrzeć 10 albo 12 wniosków, zanim znajdę jeden, który kwalifikuje się do zakupu domu za 70 tysięcy dolarów" - mówi Hayes, który na biurku obok rodzinnych zdjęć trzyma program Ben Bernake Day z autografem bohatera spotkania.

Kilka miesięcy po sfinalizowaniu sprzedaży na początku 2007 roku pani Rogers straciła pracę jako menedżer w sklepie z butami.
Fabryka, w której Thompson pracował, gdy nie służył w Gwardii Narodowej, zredukowała mu godziny pracy.
Para zaczęła się spóźniać z płatnościami, aż wreszcie w czerwcu ubiegłego roku ogłosiła niewypłacalność.
W dwadzieścia jeden miesięcy po zakupie domu bank, który pełnił rolę gwaranta papierów zabezpieczonych hipotecznie, rozpoczął procedurę przejmowania domu.

"Próbowałem płacić" - mówi Thompson.
"Nigdy nie byłem w takim stresie, żyjąc od wypłaty do wypłaty, której i tak nie starczało" - dodaje.
Gdy stracił dom, zgłosił się do służby czynnej w armii, ponieważ płacono tam więcej niż w jego fabryce.
W ubiegłym miesiącu Thompson złożył wniosek o upadłość konsumencką.

Współczuje Benowi Bernanke’mu.
"Wiem, że musi mu być teraz naprawdę ciężko" - mówi.

W grudniu Jackson, młody bankier, i jego dziewczyna Beth Webster,
25-letnia nauczycielka, kupili od banku dom rodziny Bernanke za
83 tys. dolarów.

Jackson dorastał przecznicę dalej.
Z okien swojej nowej, wspaniałej sypialni może widzieć dom rodziców.
Zarówno on, jak i panna Webster są praktykującymi chrześcijanami. Nie zamierzają zamieszkać razem do czasu ślubu, którego termin nie został jeszcze wyznaczony.

Jackson, który zaczynał karierę jako kasjer, wykorzystał szansę, by mieć na własność kawałek historii gospodarki.
Oprócz drobnych poprawek chce utrzymać dom w takim stanie, w jakim był on, gdy mieszkał w nim Ben Bernanke.
Któregoś dnia planuje wywiesić tabliczkę informującą o tym doniosłym fakcie.

"Przepełnia mnie duma, że jeden z największych przywódców naszych czasów chodził po tej samej podłodze co ja" - mówi Jackson.
"To ekscytujące" - dodaje.

Michael M. Phillips

The Wall Street Journal, 20.02.2009



http://www.dziennik.pl/gospodarka/article325218/Bank_zlicytowal_dom_ro-dzinny_szefa_Fed.html


wydrukuj ten artykuł
  strona: 1 z 1
polecamy artykuły
Selena Group - increase of net profit in the very first quarter of 2019
IBM: Major Ocean Carriers CMA CGM and MSC to Join TradeLens Blockchain-Enabled Digital Shipping Platform
deepsense.ai: A comprehensive guide to demand forecasting with machine learning
Wojciech Kostrzewa nowym Prezesem Polskiej Rady Biznesu
Uroczysta Gala Nagrody Polskiej Rady Biznesu 2019
SpaceX launched 60 Starlink satellites from Space Launch Complex 40 at Cape Canaveral Air Force Station, Florida
ImpactCEE 2019: Danubia NanoTech wins the PowerUp! Grand Final 2019
Panasonic Launches Comprehensive Showroom for Residential Materials such as Kitchens in India
HPE to acquire supercomputing leader Cray. Combined Company Will Drive Next Generation of High Performance Computing
Lilium reveals new air taxi as it celebrates maiden flight
SIEMENS "Local" data processing - Edge Computing simplifies data processing in intelligent factory Amberg
Anno Borkowsky appointed to the LANXESS Board of Management
Application phase for the seventh BASF and Volkswagen "Science Award Electrochemistry" has begun
Selena Group: Tytan mounting foams of the new generation speed up the installation of doors and windows
Prestiżowe tytuły "Inwestor bez granic" przyznane podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego
strona główna  |  oferty pracy  |  executive search  |  ochrona prywatności  |  warunki używania  |  kontakt     RSS feed subskrypcja RSS
Copyright ASTROMAN © 1995-2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: TAU CETI.