UNIJNA WALUTA WYKAŃCZA KONCERN. 666 mln euro - tyle straciło BMW na wahaniach kursu euro. Ma tak dość unijnej waluty, że przenosi interes do USA, bo tam głównie sprzedaje swe luksusy, choć produkuje w Europie. Na początek wyjadą za ocean terenówki - poinformował koncern.
| |
 |
| |
Fot: BMW M3 |
| |
BMW ma dość produkcji aut w Europie. Nie jest w stanie poradzić sobie ze zmieniającymi się nagle wahaniami kursów euro do dolara. Bo gdy dolar drożeje w stosunku do euro, musi dopłacać do interesu.
A wszystko dlatego, że najwięcej aut BMW sprzedaje za oceanem. I ceny wyznaczone ma tam w dolarach. Ale tylko 1/3 z tego, co stoi w amerykańskich salonach, produkowana jest na miejscu. Reszta przyjeżdża z fabryk w Europie, np. z Niemiec.
Czyli - producent za wykonanie aut płaci unijną walutą, potem transportuje do USA i przelicza cenę na dolary. I tu jest problem. Bo ceny salonowej co i rusz windować i opuszczać nie można. A kurs dolara do euro potrafi się zmienić z godziny na godzinę. Przez to BMW straciło już fortunę i więcej do tego interesu dokładać nie zamierza.
Władze koncernu poinformowały właśnie, że w pierwszej kolejności przeniosą z Austrii do USA produkcję najdroższych wozów - terenowych X3. Potem przeliczy, ile dokłada do pozostałych, które powstają w Europie. Niewykluczone, że niemiecki koncern w Europie zostawi tylko tę część produkcji.
Agnieszka Kozera
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=44582