| |
 |
| |
Steve Jobs podczas prezentacji iPhone
AFP/TONY AVELAR
|
| |
- iPhone to rewolucyjny produkt, wyprzedzający każdy inny telefon komórkowy o pięć lat - mówił Steve Jobs, szef Apple, o nowym sprzęcie będącym połączeniem komórki, odtwarzacza muzyki i przenośnego terminalu internetowego. Obsługuje się go za pomocą ekranu dotykowego. Na rynku amerykańskim iPhone ma się pojawić za pięć miesięcy, a w Europie w III kwartale roku.
W ciągu roku firma przewiduje sprzedaż 10 mln nowych urządzeń. Jest jednak kłopot - dzień po prezentacji nowego urządzenia z pretensjami odezwała się firma Cisco, największy na świecie producent urządzeń do budowy sieci komputerowych i dla Internetu. Koncern pod nazwą iPhone od kilku lat oferuje telefony internetowe. - Apple nie powinien używać tej nazwy bez naszej zgody - powiedział Mark Chandler, wiceprezes Cisco. Firma poinformowała, że kieruje sprawę do sądu o naruszenia praw do marki handlowej.
Jeszcze przed premierą nowego urządzenia obie firmy rozmawiały ze sobą na ten temat. Pojawiały się informacje, że nowy sprzęt otrzyma nazwę "Mobile Me". Ostatecznie jednak został zaprezentowany podnazwą, którą dotychczas posługiwało się Cisco i jego partnerzy handlowi, w tym także polskie firmy.
- Od paru dni zauważamy rosnącą liczbę odwiedzin naszej strony w Internecie i sądzimy, że ma to związek z amerykańską prezentacją nowego sprzętu. My bowiem mamy także wyraz iPhone w nazwie i adresie internetowym - powiedział "Rz" Robert Kalandyk, dyrektor techniczny warszawskiej firmy Vars iPhone, zajmującej się systemami telekomunikacyjnymi dla przedsiębiorstw. Od dwóch lat ma ona w swojej ofercie telefony internetowe firmy Cisco.
- To bardzo różne produkty i fakt, że noszę taką samą nazwę, na razie nam nie przeszkadza - dodał Robert Kalandyk. Podobnymi argumentami posługuje się firma Apple, tłumacząc, że jej produkt jest innego rodzaju niż iPhone Cisco i dlatego zdecydowała się na podobną nazwę.
Przewidywana przez Apple sprzedaż nowych urządzeń stanowiłaby tylko 1 proc. rocznej sprzedaży telefonów komórkowych na świecie. Ale po prezentacji iPhone akcje Nokii, największego producenta komórek, zaczęły spadać. Analitycy zaczęli szacować, że dzięki nowemu produktowi Apple zwiększy swe przychody w najbliższych dwóch latach o ponad 20 proc.
Komputery Macintosh przestały być głównym źródłem przychodów firmy. To dzięki iPodom, których tylko w ubiegłym roku sprzedał prawie 40 mln, i serwisowi muzycznemu iTunes Apple notuje najlepsze w swej historii wyniki finansowe. Firma liczy, że teraz jej przebojem mogą stać się urządzenia iPhone. Wybrała silnego partnera do wprowadzania ich na rynek USA - popularnego operatora komórkowego Cingular.
Nowy sprzęt ma kosztować od 499 do 599 dolarów.
ZBIGNIEW ZWIERZCHOWSKI