wydrukuj poleć znajomym zamów materiały
Od ilu lat pracuje Pani/Pan na różnych stanowiskach menedżerskich:

powyżej 20 lat
powyżej 15 lat
powyżej 10 lat
powyżej 5 lat
poniżej 5 lat
jeszcze nie byłam/-em menedżerem
nie chcę być menedżerem


Subskrypcja najnowszych ofert pracy





Nasi partnerzy:

rp.pl
gazeta.pl
onet.pl
interia.pl
wp.pl

Central & Eastern Europe Development czyli nowa siła w Unii Europejskiej 2011.05.19

Katowice - 16 maja 2011 - Polska i najdynamiczniejsze państwa Europy Środkowej i Wschodniej chcą pokazać światu finansowemu, że są ekonomicznie mocniejsze, niż to oceniają zachodni eksperci.

Warszawa ma wiele atutów, aby stać się centrum finansowym Europy Środkowo-Wschodniej.
Źródło: wnp.pl
 

Katowice - 16 maja 2011

Autor: Piotr Stefaniak

Polska i najdynamiczniejsze państwa Europy Środkowej i Wschodniej chcą pokazać światu finansowemu, że są ekonomicznie mocniejsze, niż to oceniają zachodni eksperci.

 
 
Spoglądając z "korniszona" przy 30 St. Mary Axe w Londynie lub gmachu giełdy w Nowym Jorku, inwestor widzi na wschodzie region EMEA (Europe, the Middle East and Africa).
Do jednego worka wrzuca kilkadziesiąt państw, bez rozróżnienia ich sytuacji, uwarunkowań i perspektyw.

Wojnę takiemu uproszczeniu i trywializacji biznesu wydał Jan Kulczyk.
Jego inicjatywa nosi nazwę CEED (od: Central & Eastern Europe Development).
Jej celem jest promowanie 10 najmłodszych, ale też najdynamiczniejszych gospodarek Unii Europejskiej, zarazem coraz ważniejszego gracza na międzynarodowej arenie.

Zgłosił ją równo rok temu podczas inauguracyjnej debaty pt. "Nowy ład gospodarczy - konsekwencje kryzysu finansowego w Europie i na świecie" Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Jan Kulczyk, Kulczyk Holding.
„Kraje Europy Środkowej bardzo mocno zostały dotknięte przez kryzys gospodarczy lat 2008-09. Z różnych względów, w większości niezależnych od nich samych. Ale poradziły sobie świetnie, bo same rozwiązywały problemy, bardzo szybko wróciły na ścieżkę wzrostu. A przecież to nie dla nas tworzono gigantyczne ‘fundusze ratunkowe’.
Był moment, że 9 z 10 krajów CEED wypełniało kryteria Maastricht, jeśli chodzi o poziom zadłużenia publicznego, a w tym samym czasie tylko cztery państwa spośród inicjatorów strefy euro także wypełniały te kryteria. Polska była w tym czasie ‘zieloną wyspą’ wzrostu gospodarczego. Firmy bardzo szybko zwiększyły rentowność, po okresie kryzysu dynamicznie wzrosły ich obroty.
Pokazały swoją elastyczność i łatwość adaptacji do trudnych warunków. Wszyscy wcześniej się obawiali o Europę Środkową. Powiedziałbym nawet, że była pewnego rodzaju moda na czarnowidztwo. I co? Dziś jesteśmy pokazywani jako przykład. Okazuje się, że kraje CEED poradziły sobie znacznie lepiej niż inni. I to bez specjalnych problemów społeczno-politycznych wynikających z trudnych decyzji gospodarczych.”
Źródło: wnp.pl
 
Po roku widać, że Jan Kulczyk nie jest osamotniony.
Poparli go biznesmeni o podobnych korzeniach i proweniencji oraz podobnie myślący z krajów sąsiadujących.
Także i my.


Co to za region?


Chociaż pod względem geograficznym region centralnej i wschodniej Europy (z ang. CEE) obejmuje państwa bałkańskie i należące do byłego Związku Radzieckiego (CIS), to jednak wśród nich pod wieloma względami ekonomicznymi i społeczno-politycznymi wyróżnia się dziesięć, które w latach 2004-07 pomyślnie zintegrowały się z UE.

Na skutek różnego od pozostałych krajów CEE tempa ich rozwoju, ale także przyjęcia już wspólnego zestawu norm, zasad, stawek, tworzenia polityki gospodarczej, ram prawnych, zaawansowania wolnego rynku i swobód dla biznesu - można je nazywać mianem krajów rozwiniętych centralnej i wschodniej Europy, czyli właśnie - CEED.

Nie powinno to być przyjęte jako megalomania wobec pozostałych krajów CEE.

Wszystkie mają podobną lub zbliżoną historię ostatniego stulecia - zniewolenia politycznego, poprzez narzucony im ustrój socjalistyczny, i zniewolenia ekonomicznego.

Sándor Demján, TriGranit Corporation.
„Europa Środkowa jest jedną z najszybciej rozwijających się części UE. Podczas gdy Europa Zachodnia to rynek dojrzały nasycony, kraje naszego regionu mają wciąż wiele do nadrobienia.”
Źródło: wnp.pl
 
O ile jeszcze w 1989 roku kraje CEE doznały wspólnych przeżyć, rewolucji ustrojowej, to w kolejnych latach ich drogi rozwoju zaczęły się rozchodzić.

W Czechach, Polsce, na Słowacji i Węgrzech, w Słowenii, Estonii, na Litwie i Łotwie, a z niewielkim ociąganiem - w Bułgarii i Rumunii - ruszyły szybko procesy transformacji politycznej i gospodarczej.

Kosztem recesji, gwałtownie rosnącego bezrobocia i niezadowolenia społecznego, jakie przeżywały te kraje przez pierwszych kilka lat ostatniej dekady minionego wieku.

Ceną jednorazowego ucięcia psu ogona, zamiast na raty, była spełniająca się nagroda w postaci rozwoju, stopniowego zmniejszania różnic dochodów między nimi a bardziej zamożnymi krajami z Europy Zachodniej.

Jak stwierdzają autorzy raportu "Polska 2030", transformacja była w istocie zakrojonym na wielką skalę projektem cywilizacyjnym, przebudowującym podstawy funkcjonowania państwa i gospodarki w kierunku demokracji i gospodarki rynkowej.

W latach 1990-2008 nominalna wartość PKB powiększyła się 10-krotnie, a siła nabywcza polskich wynagrodzeń wzrosła 16-krotnie.

„Kraje CEED mają powody do dumy, bo świetnie połączyły wolność polityczną i gospodarczą” - stwierdza Jan Kulczyk.
„Cała transformacja była przecież niezwykle trudnym przedsięwzięciem, a nikt na świecie w praktyce nie wiedział, jak może wyglądać przejście od gospodarki centralnie sterowanej do wolnorynkowej, musieliśmy więc sami ryzykować.”


Nuworysz czy...


Już w połowie lat 90. większość krajów CEED weszła na ścieżkę szybkiego rozwoju.

Po kilku kolejnych latach dość twardo odczuły dwa globalne kryzysy: kryzys finansowy i ekonomiczny z lat 1998-99 (Azja i kraje strefy rubla) oraz kolejny, w następstwie "bańki internetowej" (2001-02).

Już wtedy wykazały jednak trzy ważne cechy.

Po pierwsze szybko zniwelowały negatywne skutki kryzysów, co sugerowało, że gospodarki tych państw charakteryzują się dużą elastycznością oraz umiejętnością adaptacji do trudnych warunków zewnętrznych.

Po drugie większość z nich podjęła kolejne reformy, które sprzyjały odzyskaniu poprzedniego tempa rozwoju (np. w Polsce wprowadzono reformę administracji publicznej, funduszy emerytalnych i zdrowotnych).

Po trzecie te sektory i branże, które jeszcze nie przeprowadziły restrukturyzacji, zostały do tego zmuszone na początku minionej dekady.

Okazało się to kapitałem, z którego wiele przedsiębiorstw CEED czerpie do dziś.

Rafał Abratański, wiceprezes DM IDMSA.
„Gdyby wyłączyć transakcje Skarbu Państwa, okazałoby się, że zagraniczne firmy pozyskały na GPW więcej kapitału niż polskie. To obiektywna miara wskazująca, że faktycznie staliśmy się centrum finansowym naszego regionu.”
Źródło: wnp.pl
 
Wspomniane dziesięć krajów (nie bez inspiracji pierwszej czwórki skupionej w Grupie Wyszehradzkiej) tym też różniło się od pozostałych ośmiu CEE (Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Czarnogóra, Macedonia, Mołdawia, Serbia i Ukraina), że zdecydowanie opowiedziało się za integracją w strukturach NATO oraz za Unią Europejską.

Pierwszy cel polityczny był być może relatywnie prostszy do osiągnięcia, natomiast drugi wiązał się z koniecznością daleko idących dostosowań i podjęcia reform gospodarczych, politycznych i społecznych.

I znów - warto było.
Członkostwo w UE wzmocniło instytucjonalnie procesy zmian, pokazało nowe możliwości wynikające ze swobody przepływu towarów, kapitału i zasobów ludzkich.

To ważne, bo z analiz OECD wynika, że powiększenie o każde 10 proc. obrotów handlu zagranicznego przyczynia się do 4-proc. wzrostu dochodu per capita.

Korzyścią jest również stworzenie warunków do rozwoju dzięki pomocy funduszy europejskich.


...nowy duch?


Jednak rozszerzenie UE w 2004 i w 2007 roku, poza wieloma aspektami politycznymi i społecznymi, to także swoisty rodzaj kontraktu. "Daję, byś dał".

Jak wynika z obliczeń Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, w latach 2004-15 z każdego euro wpłaconego do budżetu wspólnotowego na rzecz realizacji polityki spójności w Polsce "stare" kraje członkowskie (UE 15) otrzymują w postaci dodatkowego eksportu 46 centów (najwięcej Niemcy - 85 centów).

Z innych analiz wynika, że każde 500 mln euro eksportu niemieckiego do Polski oznacza powstanie (lub utrzymanie) 1000 miejsc pracy.
Przy poziomie 25,7 mld euro sprzedaży do Polski - zapewnia to blisko 52 tysiące miejsc pracy.

„Po kryzysie finansowym Polska stała się pierwszym najważniejszym partnerem handlowym dla Niemiec w całej Europie Środkowo-Wschodniej, wyprzedzając nawet Rosję” - przypomina wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.
„A łączny potencjał gospodarczy i demograficzny krajów naszego regionu przewyższa rosyjski.”

‘Stara’ UE zyskała na rozszerzeniu także pod innymi względami, które można nazwać ‘miękkimi’.

CEED wniosły nowego ducha.
Pobudziło to całą UE do konkurencji, niczym wpuszczenie kilku szczupaków do stada karpi.

Nie bez kozery różne lobby bało się i polskiego hydraulika, i litewskiego kierowcy.

W końcu okazuje się, że to emigranci z regionu CEED łagodzą problemy strukturalnego braku rąk do pracy w wielu krajach UE 15.

Dlatego 1 maja 2011 roku wielu przedsiębiorców z Niemiec i Austrii z nadzieją czekało już teraz na pełne otwarcie rynku na fachowców.

Dynamika PKB w krajach UE (w procentach).
Źródło: wnp.pl
 
„Wstąpienie nowych krajów do UE było dla niej zastrzykiem nowej krwi” - mówi Indrek Neivelt, przewodniczący Estońskiego Funduszu Rozwoju.
„Te 10 państw wniosło też to, czego brakowało wielu ich zachodnim sąsiadom, czyli dynamiki i nowych, świeżych pomysłów.”

Według niego, akcesja sprawiła, że cała Europa, bez względu na podział Wschód-Zachód, stała się bardziej konkurencyjna na tle innych gospodarek świata.
Dlatego też, że duża część produkcji i usług została przeniesiona ze ‘starej’ do ‘nowej’ Unii.

„Obecnie największym wkładem nowych krajów w gospodarkę UE są młode, doskonale wykształcone i wyszkolone kadry” - stwierdza Sándor Demján, właściciel TriGranit Corporation.
„To, według mnie, jeden z głównych argumentów za tym, że kraje Europy Środkowej staną się wkrótce mekką dla inwestorów z całego świata. Nasz region jest bowiem idealnym miejscem do lokowania kapitału i rozwijania nowych przedsięwzięć.”


GPW - ośrodkiem CEED?


Te fakty, podobnie jak zalety krajów CEED, z trudem się nadal przebijają do opinii publicznej w zachodniej Europie, a bardzo słabo znane są w świecie.

Podobnie jest np. z informacją, że Warszawa ma wiele atutów, aby stać się centrum finansowym Europy Środkowo-Wschodniej.

Szczególną rolę w tym procesie odgrywa Giełda Papierów Wartościowych i jej szef dr Ludwik Sobolewski, który stara się przyciągnąć na warszawski parkiet jak najwięcej zagranicznych spółek.

I tak się dzieje, nawet jeśli kapitalizacja rynkowa nowych spółek jest tu niższa niż na giełdach londyńskiej i frankfurckiej.

Od prawie dwóch lat GPW plasuje się na czołowych miejscach w zestawieniach statystycznych.

Na przykład z raportu ‘IPO Watch Europe’ publikowanego cyklicznie przez PwC wynika, że w pierwszym kwartale tego roku GPW w Warszawie była pierwszym rynkiem w Europie pod względem liczby debiutów (45), a czwartym pod względem wartości ofert (121 mln euro) za giełdą londyńską, norweską oraz Deutsche Börse.

Jednak najbardziej spektakularnym debiutem były pierwsze notowania GPW na własnym parkiecie.

Przygotowania do tego procesu przyczyniły się do promocji Warszawy na świecie, a po prywatyzacji GPW otworzyło się okno, które pozwala jej aktywniej działać.

Na tle całej Europy widać przesunięcie ekonomicznego środka ciężkości na korzyść naszego kraju.

Polska wyraźnie odcina kupony z tego, że uniknęła recesji i notuje jedno z najwyższych w Europie temp rozwoju.

Dlatego w ostatnim roku w Warszawie otworzyły biura najważniejsze banki inwestycyjne, jak Goldman Sachs, Citigroup, Morgan Stanley.

Według Sławomira Sikory, prezesa Citi Handlowego, eksperci tego banku zakładają że w najbliższych latach Polska będzie stabilnym rynkiem, to znaczy, że w gospodarce nie zdarzy się nic, co mogłoby oznaczać zmianę kursu w kierunku mniej rynkowego, ograniczającego rynek kapitałowy.
Nie widzą oni też wyczerpywania się naturalnych rezerw dla rozwoju rynku kapitałowego w Polsce.
Jest wprost przeciwnie, ma on ogromny potencjał.

„Potrzebujemy indeksu spółek Europy Środkowo-Wschodniej, ponieważ to będzie przyciągać zainteresowanie inwestorów zagranicznych” - ocenia prezes Sikora.


Niedoceniana samodzielność


Większość krajów CEED - z Polską w czołówce - zachowuje stabilność makroekonomiczną, czym np. różni się od krajów południowej Europy (PIIGS).

To w tym regionie można też znaleźć przykłady zarówno przeciwstawieniu się ostatniemu kryzysowi (Polska), jak i bardzo udanych rozwiązań uporania się z podstawowymi problemami finansowymi, (np. Estonia).
Dodajmy, na skutek zaciągnięcia pasa do ostatniej dziurki, natomiast przy braku protestów społecznych.

Jak zauważają eksperci skupieni wokół ministra Michała Boniego, uniwersalnym problemem całego regionu jest niska stopa oszczędności krajowych, zarówno prywatnych, jak i publicznych.

W konsekwencji tego zjawiska boom inwestycyjny ostatniej dekady w republikach bałtyckich i na Słowacji oraz ekspansję konsumpcji na Węgrzech musiał sfinansować kapitał zewnętrzny.

Tylko część tego kapitału przybrała jednak formę bezpośrednich inwestycji zagranicznych o charakterze długoterminowym.

Ponad połowę deficytów na rachunkach bieżących w państwach naszego regionu finansowały w ostatnich 10 latach kredyty bankowe.

W rezultacie w większości tych państw doszło do znacznego wzmocnienia walut krajowych i osłabienia konkurencyjności eksportu, a jednocześnie znacznego wzrostu ekspozycji na zewnętrzne szoki popytowe, ryzyko walutowe i kryzysy finansowe.

Eksperci rządowi oceniają, że Polska jest znacznie lepiej chroniona przed tego typu perturbacjami - nie tyle dzięki wyższej stopie oszczędności, ile raczej dzięki niższemu udziałowi inwestycji w produkcie oraz relatywnie większej roli BIZ (z wyłączeniem kredytów bankowych) w finansowaniu deficytu zewnętrznego, przy jednoczesnej ich mniejszej skali.

Mimo to międzynarodowe rynki finansowe włączają polskie aktywa do koszyków inwestycyjnych, obejmujących także inne rynki wschodzące.

Jedynymi państwami regionu, których to nie dotyczy, są Słowacja i Słowenia - kraje, które dołączyły do strefy euro.
Wydaje się to jasno wskazywać perspektywę zmiany notowań.

Warunkiem sine qua non podniesienia innej oceny przez rynki finansowe jest dołączenie do Unii Gospodarczo-Walutowej.


Nowe cele


Według koncepcji Jana Kulczyka, należy powołać inkubator myśli i inicjatyw CEED, którego zadaniem jest promowanie krajów naszego regionu, bo mają unikatowe wartości, ogromny potencjał i liczne przewagi konkurencyjne.

A należy promować region, aby podnieść jego rangę, bo ma on coraz bardziej konkurencyjne i innowacyjne firmy, wyrastające na liderów swoich rynków, ma też wykształconych obywateli i dobre perspektywy dynamicznego wzrostu.

Jan Kulczyk nie godzi się na to, abyśmy byli - szczególnie dla dużych banków inwestycyjnych - jednym z wielu ‘koszyków inwestycyjnych’ lub mało czytelnym ‘rynkiem wschodzącym’.

Zasługujemy, uważa biznesmen, by oceniano nas nie tylko przez pryzmat naszych aspiracji, ale przede wszystkim realnych i mierzalnych osiągnięć.

W konsekwencji napisał list do największych przedsiębiorstw w dziewięciu krajach z naszej strefy, zapraszając ich do stworzenia Think-Tanku - centrum myślenia i promocji.

W efekcie odzewu i wspólnego działania powstał raport pokazujący, jak kraje CEED plasują się na mapie konkurencyjnej świata.
Został on zaprezentowany podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Czy podjęta przez Jana Kulczyka krucjata się powiedzie?

Ma szansę powodzenia, choć wydaje się, że zainteresowani muszą się wykazać konsekwencją i rozszerzyć zakres współpracy.


Piotr Stefaniak


Źródło: Nowy Przemysł nr 05/2011, wnp.pl

http://www.wnp.pl/artykuly/nowa-sila-w-unii,7069.html  



ASTROMAN magazine


wydrukuj ten artykuł
  strona: 1 z 1
polecamy artykuły
Mobile World Congress 2018. Barcelona, 26 February - 1 March 2018
Gala Property Design Awards 2018 w Katowicach
XTPL consistently pursuing commercialization of its breakthrough technology on the global market
SpaceX: Falcon Heavy Test Launch
Intel Xeon D-2100 Processor Extends Intelligence to Edge, Enabling New Capabilities for Cloud, Network and Service Providers
Siemens: Wunsiedel. A revolution in power distribution
Gary Gilliland: Cancer Research In 2018. Advances That Will Propel Us To Cures
NASA: Celebrating 60 Years of Groundbreaking U.S. Space Science
NASA: Studying the Van Allen Belts 60 Years After America's First Spacecraft
Rok 2018 w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie. Tak wiele w tak małym
Davos 2018: To Prevent a Digital Dark Age. World Economic Forum Launches Global Centre for Cybersecurity
Davos 2018: ABB and City of Davos pave the way to sustainable mobility through e-vehicle innovation
Tytuły "Ten, który zmienia polski przemysł" nadane przez Magazyn Gospodarczy Nowy Przemysł
Asseco wdrożyło na GPW nowoczesny system dostępowy do platformy obrotu Universal Trading Platform
IBM and Salesforce Strengthen Strategic Partnership
strona główna  |  oferty pracy  |  executive search  |  ochrona prywatności  |  warunki używania  |  kontakt     RSS feed subskrypcja RSS
Copyright ASTROMAN © 1995-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: TAU CETI.