wydrukuj poleć znajomym zamów materiały
Od ilu lat pracuje Pani/Pan na różnych stanowiskach menedżerskich:

powyżej 20 lat
powyżej 15 lat
powyżej 10 lat
powyżej 5 lat
poniżej 5 lat
jeszcze nie byłam/-em menedżerem
nie chcę być menedżerem


Subskrypcja najnowszych ofert pracy





Nasi partnerzy:

rp.pl
gazeta.pl
onet.pl
interia.pl
wp.pl

Pomyśl o Przyszłości: 21 powodów dlaczego nie możemy dogonić Zachodu 2013.05.12

Siła ekonomiczna wspólnoty gospodarczej zależy od wszystkich obywateli. Każdy z nas w różnym stopniu ma wpływ na efektywność polskiej gospodarki, w zależności od roli, jaką pełni w danej wspólnocie. Każdy chciałby zarabiać tyle, żeby wystarczyło mu na godne życie. Właśnie to pragnienie skłania wielu Polaków do emigracji zarobkowej do innych krajów europejskich. Niesie to z sobą negatywne skutki dla Polski. Skoro w bogatych państwach Europy Zachodniej zarabia się czterokrotnie więcej, to dlaczego u nas w kraju nie jest możliwy szybki wzrost wynagrodzeń? Dlaczego tam są miejsca pracy, a w Polsce jest tak wysokie bezrobocie? Co możemy zrobić, żeby zarobki w Polsce były takie jak w Holandii, Niemczech czy Danii? Co zrobić aby czerpać korzyści z wolnorynkowej gospodarki globalnej?

W Polsce zarabiamy 4 razy mniej niż w bogatych krajach Europy Zachodniej i przestaliśmy się do nich zbliżać.
Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 

Ryszard Florek, założyciel i twórca sukcesu firmy FAKRO, założył fundację „Pomyśl o Przyszłości.
Próbuje wyjaśnić, dlaczego w Polsce nie dzieje się tak dobrze, jak powinno.

Ryszard Florek w 1991 roku w Nowym Sączu założył firmę FAKRO.
To obecnie jeden z największych producentów okien dachowych na świecie, mający 15 proc. globalnego rynku
.
Jego majątek jest szacowany na 600 mln zł, co dało mu 38. miejsce na liście najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost" (w 2012 roku).

W broszurze wydanej przez fundację "Pomyśl o Przyszłości" wymieniono 21 przyczyn, które sprawiają, że Polska nie może dogonić państw zachodnich.

Ryszard Florek, założyciel i twórca sukcesu firmy FAKRO, założył fundację „Pomyśl o Przyszłości”.
Próbuje wyjaśnić, dlaczego w Polsce nie dzieje się tak dobrze, jak powinno
.
Foto dzięki uprzejmości sadeczanin.info
 
Dzięki uprzejmości fundacji "Pomyśl o Przyszłości" podajemy poniżej obszerne fragmenty tego opracowania.


Każdy chciałby zarabiać tyle, żeby wystarczyło mu na godne życie.
Właśnie to pragnienie skłania wielu Polaków do emigracji zarobkowej do innych krajów europejskich
.

Niesie to z sobą negatywne skutki dla Polski.

To wszystko skłania nas do zadania kilku pytań.

Skoro w bogatych państwach Europy Zachodniej zarabia się czterokrotnie więcej, to dlaczego u nas w kraju nie jest możliwy szybki wzrost wynagrodzeń?

Dlaczego tam są miejsca pracy, a u nas w Polsce, pomimo, że są niskie wynagrodzenia, jest tak wysokie bezrobocie?

Co możemy zrobić, żeby zarobki w Polsce były takie jak w Holandii, Niemczech czy Danii?

Co zrobić aby czerpać korzyści z wolnorynkowej gospodarki globalnej?


Zależność wysokości średnich rocznych zarobków netto od PKB.
Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
Musimy sobie uświadomić, że nasze wynagrodzenia zależą od wielu czynników, a przede wszystkim od efektywności gospodarczej wspólnoty, do której należymy.

Siła ekonomiczna wspólnoty gospodarczej, zależy od wszystkich obywateli.

Każdy z nas w różnym stopniu ma wpływ na efektywność polskiej gospodarki, w zależności od roli, jaką pełni w danej wspólnocie.

PKB/osobę oraz średnie wynagrodzenie w Polsce na przestrzeni 15 lat (Euro).
Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
Wpływ na efektywność gospodarczą naszej wspólnoty mają
:

- politycy, którzy powinni tworzyć dobre prawo, służące rozwojowi kraju, a nie sprzyjające określonym, wąskim grupom interesów,

- urzędnicy, którzy powinni interpretować prawo tak, aby sprzyjało ono obywatelom, a nie skierowane było przeciwko nim,

- wszyscy przedsiębiorcy, a szczególnie ci, którzy posiadają motywację do systematycznego rozwijania swoich firm, już nie z powodów zaspokajania własnych potrzeb, lecz z potrzeby rozwoju kraju,

- media i środowiska opiniotwórcze, które rzetelnie informują społeczeństwo o rozwoju gospodarczym wspólnoty ekonomicznej,

- pracownicy, którzy wiedzą co ma wpływ na wzrost ich wynagrodzeń i poprawiają swoją efektywność,

- konsumenci, którzy wiedzą jak efektywnie wydawać swoje pieniądze tak, aby powiększyć PKB i aby część wydawanych przez nich pieniędzy do nich powróciła,

- a szczególnie wyborcy, którzy powinni wybierać polityków działających na rzecz rozwoju gospodarczego kraju.


Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
Jeżeli wszystkie grupy społeczne będą dbały o rozwój naszej wspólnoty ekonomicznej, wtedy w Polsce PKB będzie rosło przynajmniej 10 proc. rocznie i równocześnie o tyle co rok będą rosły nasze wynagrodzenia
.

W czasach zaborów, wojen i komunizmu Polacy by przetrwać zmuszeni byli działać przeciwko instytucji państwa, które wówczas nie należało do nich.

Teraz w Polsce mamy pełną wolność polityczną i ekonomiczną.

Możemy więc uczyć się tworzenia w naszym kraju dobrobytu poprzez współdziałanie całego społeczeństwa, a nie tylko poświęcać czas i energię na dzielenie biedy lub koncentrować się na indywidualnej strategii przetrwania.

Należymy do różnych wspólnot gospodarczych, takich jak gmina, miasto, powiat, województwo, państwo, Unia Europejska.

Z ekonomicznego punktu widzenia najważniejsze znaczenie ma dla nas wspólnota polska.
Od jej kondycji zależą nasze wynagrodzenia oraz świadczenia
.

Dla przykładu, wydatki publiczne w Polsce w 2011 roku wyniosły 17.857 zł/osobę.

W tym samym okresie wartość przyznanych Polsce dotacji z UE, w przeliczeniu na 1 osobę, wyniosła 357,54 zł.

Wniosek z tego, że ekonomiczne korzyści jakie czerpiemy z polskiej wspólnoty są dla nas 50 razy większe niż z dotacji unijnych.

Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
Unia Europejska jest wspólnotą administracyjno–polityczną, natomiast gospodarczo każdy kraj rozwija się osobno
.

Doceniając wszystkie korzyści jakie płyną z faktu, że jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, najwyższy czas byśmy w Polsce przy realizacji własnych interesów dbali także o interes ekonomiczny wspólnoty polskiej, do której należymy i z której najwięcej czerpiemy.

Wówczas wzrośnie jej efektywność gospodarcza, a to wpłynie również na poprawę naszego dobrobytu i wynagrodzeń.

Przekazujemy Państwu materiał, w którym szukamy odpowiedzi na pytania „Dlaczego w Polsce wciąż zarabiamy 4 razy mniej niż w bogatych krajach Europy Zachodniej i przestaliśmy się do nich zbliżać?
Czy my Polacy potrafimy korzystać z dobrodziejstw jakie daje nam globalna gospodarka "wolnorynkowa"?

Materiał ten powstał na bazie doświadczeń FAKRO w prowadzeniu biznesu i rozwoju sprzedaży na rynku krajowym jak również na wielu zagranicznych rynkach.

Zapraszamy Państwa do lektury, dyskusji oraz do osobistych przemyśleń.


Zespół Fundacji „Pomyśl o Przyszłości”



21 powodów dlaczego zarabiamy 4 razy mniej niż w bogatych krajach Europy Zachodniej



Powód 1. Mała liczba osób wytwarzających PKB w przeliczeniu na wszystkich obywateli.

Przypomnijmy, że średnia wynagrodzeń w określonym państwie to w przybliżeniu wartość PKB podzielona na wszystkich obywateli danego kraju.

W Polsce na 38 mln mieszkańców tylko 13 mln jest zatrudnionych w gospodarce, czyli wytwarza PKB.

Wynika stąd, że jeden zatrudniony w gospodarce musi „zarobić” na trzy osoby.

Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
A więc oprócz małej wartości PKB/osobę powoduje to wysokie obciążenia kosztów pracy, przez co nasza gospodarka jest niekonkurencyjna
.


Powód 2. Polskie prawo nie sprzyja rozwojowi gospodarczemu naszego kraju.

Prawo powinno być tworzone po to, aby służyć obywatelom i ułatwiać funkcjonowanie zarówno jednostki jak i całej grupy.

W Polsce tworząc prawo nie bierze się pod uwagę tego, na ile nowe przepisy poprawią efektywność naszej wspólnoty ekonomicznej.

Wiele przepisów powstaje w wyniku lobbingu określonych grup społecznych, zabezpieczając wyłącznie ich interesy.


Powód 3. Polskie przedsiębiorą nie posiadają tzw. efektu skali.

Efekt skali polega na tym, że im więcej się produkuje i sprzedaje, tym cena produktu może być niższa.

Dzieje się tak dlatego, że przy większej produkcji i sprzedaży można taniej projektować, kupować surowce, stosować nowsze technologie i automatyzować linie produkcyjne oraz posiadać dużo niższe jednostkowe koszty sprzedaży.


Powód 4. Słabo rozwinięta infrastruktura.

Mniejsza efektywność polskiej wspólnoty ekonomicznej jest konsekwencją między innymi stanu polskich dróg (brak autostrad i tras ekspresowych), a także słabą infrastrukturą kolejową i lotniczą.

Czas dostawy towarów do klienta jest tak samo ważny jak jakość i cena.

Klienci zagraniczni są w stanie więcej zapłacić za dany produkt, jeżeli otrzymają go szybciej.

Często szybkość dostawy jest warunkiem zakupu.

Infrastruktura transportowa jest więc kluczowa dla rozwoju polskiej gospodarki.

Dzięki lepszym drogom kierowca ciężarówki mógłby w krótszym czasie dostarczyć towar do większej ilości klientów, oszczędzając czas, paliwo i samochód.


Powód 5. Brak dobrego klimatu do tworzenia bogactwa.

W sferze mentalnej wielu Polaków pozostaje nadal w epoce komunizmu.

Wynikający z tego brak zrozumienia mechanizmów gospodarki wolnorynkowej sprawia, że w Polsce nie ma klimatu do tworzenia bogactwa.

A tak naprawdę, przedsiębiorca inwestując w rozwój własnej firmy, powiększa wspólne dobro, z którego korzysta całe społeczeństwo (wspólnota ekonomiczna).

W ten sposób powstają kolejne coraz lepiej płatne miejsca pracy, przedsiębiorstwo płaci podatki do budżetu państwa i gminy, następuje rozwój regionu i rynek pracy powoduje, że wzrastają nasze wynagrodzenia.

Jeśli nie zmienimy sposobu postrzegania rodzimego biznesu i rodzimych przedsiębiorców to w obecnym klimacie, trudno będzie o dalszy rozwój gospodarczy.

Gospodarka kapitalistyczna jest bardziej sprawna od gospodarki socjalistycznej, ale pod warunkiem, że społeczeństwo zna i rozumie mechanizmy zachodzące w gospodarce wolnorynkowej.

Panuje wówczas w społeczeństwie dobry klimat i wzajemne motywowanie się grup społecznych do rozwijania gospodarki.


Powód 6. W międzynarodowym podziale pracy w Polsce tworzy się tańsze i mniej stabilne miejsca zatrudnienia w porównaniu z krajami Europy Zachodniej.

W międzynarodowym podziale pracy, inwestorzy zagraniczni tworzą w Polsce tańsze miejsca zatrudnienia, w porównaniu z tymi, oferowanymi w swoich rodzimych krajach.

Specjaliści związani z najwyższym szczeblem zarządzania (zarządy, działy badań i rozwoju, centra korporacyjne) pracują w centralnej siedzibie firmy, ulokowanej poza granicami Polski.

Jeśli zatem droższe, specjalistyczne miejsca pracy pozostają w krajach rodzimych zagranicznych inwestorów, to średnie wynagrodzenie w tych krajach jest wyższe.
Natomiast średnia wynagrodzeń tanich miejsc pracy tworzonych w Polsce będzie niska
.

Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
W krajach, gdzie dominuje zatrudnienie nie wymagające wysokich kwalifikacji, średnie uposażenie jest niższe.

Jaki z tego wniosek?

Im więcej dany kraj posiada rodzimych firm globalnych, tym jest zamożniejszy.


Powód 7. Polska posiada znikomą ilość firm rodzimych o znaczeniu globalnym, czyli firm z grupy biznesu podstawowego (pierwotnego).

Z analizy danych statystycznych wynika, że o wysokości naszych wynagrodzeń nie decyduje liczba firm prowadzących działalność gospodarczą w danym kraju, lecz ich wielkość i zakres działalności.

Dlaczego w krajach, które posiadają dużą ilość rodzimych firm globalnych zarabia się więcej?

Firmy globalne posiadają
:

- centra dystrybucyjne w krajach, gdzie istnieje zapotrzebowanie na ich produkty,

- zakłady produkcyjne zlokalizowane w krajach, gdzie są ku temu sprzyjające warunki (ulgi podatkowe, tania siła robocza, dostęp do surowców, duży rynek zbytu),

- centrum zarządzania, które zazwyczaj pozostaje w kraju pochodzenia firmy globalnej.

Liczba przedsiębiorstw międzynarodowych na 5 mln mieszkańców w porównaniu do wysokości średnich rocznych zarobków netto (2010 r.)
Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
W centrach zarządzania zlokalizowane są specjalistyczne, dobrze płatne miejsca pracy dla ludzi wykształconych zajmujących się tworzeniem nowych rozwiązań i produktów (działy badań i rozwoju), nadzorem technologicznym i jakościowym, zarządzaniem produkcją, controllingiem, dystrybucją i marketingiem
.

Wartość tej pracy zawarta jest w cenie produktu, którą płaci klient (tzw. koszty korporacyjne), kupując importowany lub jedynie zmontowany w swoim kraju produkt.

Wartość ta może wynosić od 5-30% ceny jednostkowej produktu
.

W ten sposób pracownicy z centrum zarządzania firm globalnych eksportują za granicę, do swoich firm produkcyjnych i dystrybucyjnych, swoją pracę i wiedzę w postaci towarów i usług, a do ich rodzimego kraju napływają za to pieniądze.

To z kolei sprzyja pojawieniu się przestrzeni gospodarczej dla biznesu wtórnego, który na danym rynku o te pieniądze między sobą konkuruje.

Mechanizm ten sprawia, że kraje zamożne wspierają przede wszystkim rozwój rodzimych firm o międzynarodowym zasięgu tj. z biznesu podstawowego (pierwotnego).

Dlaczego?

Bo to one pośrednio generują tworzenie miejsc pracy w firmach z grupy biznesu wtórnego.

W krajach rozwiniętych gospodarczo firmy z grupy biznesu podstawowego (firmy międzynarodowe) korzystają z ulg podatkowych, mają łatwiejszy dostęp do terenów inwestycyjnych oraz infrastruktury niezbędnej do prowadzenia działalności gospodarczej.

Liczba firm poszczególnych państw prowadzących działalność wyłącznie na terenie własnego kraju (K) w 2008, w przeliczeniu na 5 mln mieszkańców oraz średnie roczne wynagrodzenie netto w tych państwach za 2008 rok.
Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
Rządy krajów rodzimych roztaczają nad nimi szczególną opiekę, wspierając ich rozwój, zarówno na terenie własnego państwa jak i poza jego granicami
.

Wszystko dlatego, że ten rodzaj biznesu może skutecznie dokonywać gospodarczego podboju międzynarodowego rynku, z pożytkiem dla własnego kraju.

Należy pamiętać o tym, że ekspansja firm rodzimych na międzynarodowe rynki zaczyna się w ich własnym kraju.

Firmy muszą najpierw na własnym rynku zdobyć doświadczenie, zarobić środki, uzyskać efekt skali, a dopiero potem mogą prowadzić skuteczną i trwałą działalność międzynarodową i stopniowo przekształcać się w firmę globalną.


Powód 8. Konsumowanie produktów z importu lub produkowanych w Polsce przez zagraniczne koncerny, „pomniejsza” polski PKB, czyli średnie krajowe wynagrodzenie.

Klienci nie kupują produktów. Kupują wrażenia.

Odnosi się to głównie do towarów, o jakości których przekonujemy się dopiero po pewnym czasie.
Tak dzieje się w przypadku samochodów, produktów technicznych, lekarstw, itp.

Na przykład klient francuski zwykle jest skłonny zapłacić więcej za produkt ze znaczkiem „Made in France”, aniżeli za identyczny produkt „Made in Poland”.

Dlaczego?

Istnieje w nim utrwalone przekonanie, że towar francuski jest lepszy od polskiego.

Działalność inwestorów zagranicznych pozytywnie wpływa na wzrost polskiego PKB jeśli ilość wyprodukowanych przez nich w Polsce towarów, wyeksportowanych następnie za granicę, jest większa w porównaniu z ilością towarów sprzedanych na rynku krajowym (porównując wartość dodaną).

Reasumując: jeśli za zarobione w kraju pieniądze konsumujemy towary z importu, „pomniejszamy” polskie PKB (portfel narodowy).
Podobnie dzieje się jeśli kupujemy produkt zawierający znaczną ilość wartości dodanej z importu.


Jeśli w Polsce chcemy więcej zarabiać, większą wagę musimy przywiązywać do wydawania naszych pieniędzy.

Decydujemy także o tym, gdzie będą powstawać nowe miejsca pracy i gdzie będą wyższe zarobki.


Powód 9. Nasza polska wspólnota gospodarcza mało eksportuje.

Dane statystyczne dowodzą, że zarobki są wysokie w tych krajach, które posiadają przewagę eksportu nad importem, a niska, w krajach, które dużo importują.

Aby średnia wynagrodzeń w Polsce była wyższa, powinniśmy bardziej wspomagać eksport, a ograniczać import konsumpcyjny.

Dotyczy to zarówno konsumentów jak i decydentów
.

Wymiana handlowa pomiędzy państwami jest bardzo potrzebna, jednak to te kraje są bogate, które mają dodatnie saldo eksportu i importu.

Na ten wynik musi pracować całe społeczeństwo
.

Saldo eksportu - importu w wybranych krajach europejskich w przeliczeniu na jednego mieszkańca (2010 r.)
Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
Obecnie znaczną część wartości eksportu Polski tworzą koncerny zagraniczne, które w naszym kraju ulokowały swoje linie montażowe lub zakłady podwykonawcze
.

Ponieważ stajemy się krajem, w którym wzrasta koszt pracy nie wymagającej specjalistycznych kwalifikacji, firmy zagraniczne stopniowo będą lokować produkcję tam, gdzie znajdą tańszą siłę roboczą, np. w Indiach czy na Ukrainie.

Dodatkowo, produkty te zyskują ochronę przed konkurencją z mniej rozwiniętych państw, w postaci prawa patentowego czy praw autorskich (np. programy komputerowe).

Do tego dochodzą inne czynniki: siła marki, efekt skali, własna sieć dystrybucji na świecie i tańszy kapitał.

Polskie firmy, nie mając tych atutów, głównie ze względów historycznych, nie zawsze są w stanie sprostać konkurencji zachodniej, mimo stosunkowo niskich kosztów pracy.

W takiej sytuacji powinny móc liczyć na wsparcie ze strony wspólnoty.

Tymczasem nie tylko go nie otrzymują, ale bywa, że są niszczone przez urzędniczą machinę.

Przykładem tego są losy takich firm jak: Optimus S.A., JTT Computer czy przedsięwzięcie „Siedem Dolin”.


Powód 10. Nasza Polska wspólnota jest mało innowacyjna.

Z danych statystycznych zestawionych na wykresie wynika, że kolejnym czynnikiem warunkującym wysokość wynagrodzeń w poszczególnych krajach jest ich innowacyjność.

Za jej miarę często przyjmuje się ilość zgłoszeń patentowych przypadającą na określoną liczbę mieszkańców.

Im wyższa liczba wniosków o przyznanie patentu europejskiego przypadająca na milion mieszkańców danego kraju, tym wyższe są ich zarobki.

Dlaczego tak jest?

Dzięki innowacyjnym rozwiązaniom i wynalazkom przedsiębiorstwa mogą zdobywać przewagę konkurencyjną i oferować swoje produkty drożej nie tylko w rodzimym kraju, ale i za granicą.

Za nowatorskie, nieznane wcześniej rozwiązania klienci są w stanie więcej zapłacić, co powoduje, że bogaci się zarówno firma, jak i wspólnota ekonomiczna do której ta firma należy.

Liczba złożonych przez firmy wniosków o przyznanie patentu europejskiego na 1 mln mieszkańców (2011) w porównaniu do średnich rocznych zarobków netto (2010).
Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
Klient chętnie zapłaci za coś nowego, ciekawego, wyjątkowego, a w związku z tym zapłaci za pracę konstruktorów, naukowców, a te pensje są dużo większe.

Jeżeli kraj jest kreatywny to posiada także więcej dobrze płatnych stanowisk pracy takich jak np. naukowcy, rzecznicy patentowi.

Za takie wartości płaci klient kupując produkty firm globalnych
.


Powód 11. Nasza polska wspólnota gospodarcza płaci wysokie odsetki od zaciągniętego przez państwo długu.


Jeżeli pożycza się pieniądze, to nie dość że trzeba je oddać, to jeszcze, na bieżąco, co roku należy spłacać odsetki.

Jaki to ma wpływ na nasze wynagrodzenia?

Na wykresie zestawiono wartość zadłużenia publicznego Polski w latach 2001–2012.

Na koniec 2011 roku wyniosło ono 770 mld zł.

Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
W roku 2011 wydatki Budżetu Polski wyniosły 303 mld zł, co oznacza, że kwota naszego zadłużenia dwukrotnie przewyższa roczne wydatki naszego Państwa
.

W czasach PRL-u Edward Gierek zadłużył Polskę na 40 mld dolarów.

Obecnie, na taką sumę Polska zadłuża się w skali roku
.

Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
Ekonomiści biją z tego powodu na alarm (licznik Balcerowicza).

Niestety, w Polsce politycy zadłużając kraj, „kupują” sobie chwilową władzę
.


Powód 12. Nasz rynek jest otwarty dla zagranicznych produktów, natomiast polskim firmom często rożnymi metodami blokuje się dostęp do zachodnich rynków zbytu.

Mówi się, że w Unii Europejskiej nie ma granic dla towarów.

W praktyce dzieje się tak tylko wówczas, kiedy towary z krajów tzw. „starej” Unii „jadą” do państw, które w ostatnich latach dołączyły do UE.

Natomiast jeśli przedsiębiorstwa z krajów „nowej” Unii chcą zaistnieć na rynkach krajów „starej Unii” napotykają na szereg barier i trudności
.

Rodzime firmy niemieckie, czy francuskie są tak „okopane na swoich terytoriach”, że innym trudno cokolwiek uszczknąć z owego rynku.

Utrudnienia stanowią:

- siła marki,
- przywiązanie klientów do rodzimych produktów,
- umowy na wyłączność,
- normy wewnętrzne dopasowane do produktów rodzinnych producentów,
- drogie certyfikaty wliczone w cenę jednostkowej produktu,
- ubezpieczenia,
- efekt skali w logistyce,
- system rabatów, bonusów, nagród, prowizji,
- patenty, wzory użytkowe.

Zdarza się, że w stosunku do producentów z Europy Wschodniej, celowo wywołuje się niepokoje na zachodnich rynkach.

Ma to prowadzić do zdyskredytowania wizerunku niechcianych konkurentów w oczach potencjalnych klientów.

W takiej sytuacji polskie firmy muszą przeznaczać znacznie więcej środków na organizację sprzedaży swoich produktów na rynkach Europy Zachodniej.
Ponoszą więc wyższe koszty sprzedaży nawet o 30% w porównaniu z firmami ze „starych” krajów unijnych
.

Z tego powodu nie starcza środków na wyższe płace dla pracowników w Polsce, którzy te produkty wytwarzają.

Przy wchodzeniu na rynki zagraniczne polskie przedsiębiorstwa muszą pokonywać nie tylko wspomniane utrudnienia.
Napotykają także bariery mentalne.

Niechęć krajowych konsumentów do ”obcych” produktów w konsekwencji może prowadzić do całkowitego zablokowania rynku zagranicznej konkurencji.


Powód 13. Polskie produkty mają gorszy wizerunek i dlatego świat płaci za nie mniej niż na przykład za produkty niemieckie.

Klienci nie kupują produktów. Kupują wrażenia.

Odnosi się to głównie do towarów, o jakości których przekonujemy się dopiero po pewnym czasie.

Tak dzieje się w przypadku samochodów, produktów technicznych, lekarstw, itp.

Na przykład klient francuski zwykle jest skłonny zapłacić więcej za produkt ze znaczkiem „Made in France”, aniżeli za identyczny produkt „Made in Poland”.

Dlaczego?

Istnieje w nim utrwalone przekonanie, że towar francuski jest lepszy od polskiego.

Jeżeli producent otrzymuje więcej pieniędzy za swój produkt, może również więcej zapłacić pracownikowi, który przy jego wytworzeniu pracuje.

Środowiska opiniotwórcze zamożnych krajów (dziennikarze, publicyści, działy PR) w wyrafinowany sposób zabiegają o to, aby ich rodzime produkty i usługi sprzedawały się drożej na rynku globalnym, niż te pochodzące z innych państw.

Zdarza się również, że koncerny globalne często prowokują takie sytuacje, aby obniżyć prestiż kraju, z którego pochodzą konkurenci.



Powód 14. W Polsce wiele osób pracuje na czarno, czego nie uwzględnia się w oficjalnym PKB i średniej krajowej.

Na wykresie zestawiono wielkość udziału szarej strefy w tworzeniu PKB.

W krajach, gdzie udział szarej strefy jest wysoki zarobki są niższe np. Rumunia, Bułgaria czy Polska.

Wielkość udziału „szarej strefy” w stosunku do PKB w wybranych krajach w porównaniu do średnich rocznych zarobków netto (2010 rok).
Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
Natomiast w krajach, gdzie udział szarej strefy jest nieznaczny, zarobki w danym kraju są wyższe.

Im mniej szarej strefy w gospodarce Państwa, tym średnia wynagrodzeń w danym kraju jest wyższa
.

Praca na czarno nie jest ujęta w PKB, więc oficjalna średnia krajowa jest niższa niż średnia realna.


Powód 15. Zasady, jakie stworzono w UE bardziej służą takim krajom jak Niemcy, Francja czy Dania, aniżeli takim jak Polska, Grecja czy Portugalia.


Podczas budowy wspólnego obszaru gospodarczego nie stworzono mechanizmów, które dawałyby małym, lokalnym firmom, w mniejszych krajach, szanse na konkurowanie z firmami globalnymi, wywodzącymi się na ogół z Niemiec, Francji czy Danii.

Posiadając tzw. „efekt skali” osiągnięty na dotychczasowych rynkach, wielkie korporacje okazały się największymi beneficjentami integracji europejskiej.

Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
Przewaga ekonomiczna tych firm jest zazwyczaj dużo większa niż korzyści dla przedsiębiorstw pochodzących z krajów "nowej Unii", uzyskiwane dzięki niższym, krajowym kosztom pracy
.


Powód 16. Polscy przedsiębiorcy mają kilkakrotnie mniejszy kapitał niż ich zachodni konkurenci.

W polskich firmach kapitał przypadający na jednego zatrudnionego jest kilkakrotnie mniejszy, w porównaniu z kapitałem przypadającym na jednego pracownika w firmach z państw Europy Zachodniej.

Często proporcje te są nawet zbliżone do różnic w średnich wynagrodzeniach, czyli czterokrotne
.

Koszty finansowe stanowią jeden z podstawowych składników ceny produktu, szczególnie w przypadku firm produkcyjnych, zmuszonych finansować budowę zakładu, zakup lub wynajem maszyn i urządzeń czy też zakup surowców do produkcji.

Dodatkowe koszty związane są także ze sprzedażą produktów
.

Chodzi na przykład o konieczność udzielenia długich terminów płatności dla dystrybutorów lub „płacenia za miejsce na półce w markecie”, co jest częstą praktyką stosowaną w Europie.

Niezbędny do tego kapitał często stanowi największą część kosztów finansowych w cenie produktu.

Przedsiębiorstwa, które dysponują własnym kapitałem, oszczędzają w ten sposób na niepłaceniu wysokich odsetek oraz kosztów bankowych
.

Aby stworzyć miejsce pracy przedsiębiorca musi posiadać odpowiedni kapitał.

Stworzenie jednego miejsca pracy w polskiej firmie produkcyjnej, mogącej konkurować na rynku globalnym, kosztuje od 100 tysięcy do kilku milionów złotych
.

Przedsiębiorca, który posiada kapitał może stworzyć droższe, specjalistyczne miejsca pracy, za które oferuje wyższe wynagrodzenie.

Operator koparki, którego miejsce pracy jest droższe, zarobi więcej, niż robotnik wykonujący pracę przy pomocy łopaty i kilofa.

Jeśli porównamy kapitał największych polskich przedsiębiorstw z ich bezpośrednimi zachodnimi konkurentami w danej branży to kapitał naszych rodzimych firm jest co najmniej 20 razy mniejszy.

Pytanie: skąd polskie firmy mają wziąć kapitał, skoro polscy konsumenci wolą kupować produkty zagraniczne i w ten sposób powiększać kapitał zachodnich konkurentów?


Powód 17. Negatywny wpływ korupcji na wielkość PKB, a tym samym wysokość naszych zarobków.

Na wykresie zestawiono wielkość PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca (kolor czerwony) oraz odporność sektora publicznego na korupcję (kolor czarny).

Odporność mierzona jest w punktach od 0 do 10, gdzie 10 oznacza całkowitą czystość i brak korupcji.

Wielkość PKB/osobę a poziom transparentności sektora publicznego w wybranych krajach (2010 r.)
Źródło: Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”
 
Badanie zostało wykonane w 2011 roku przez Transparency International - międzynarodową organizacją zwalczającą praktyki korupcyjne przede wszystkim w życiu publicznym
.


Powód 18. Niski poziom zaufania społecznego.

Niebagatelny wpływ dla rozwoju gospodarki, a tym samym budowania dobrobytu, ma poziom społecznego zaufania.
To ono kształtuje właściwe relacje międzyludzkie, ułatwia porozumiewanie się i sprzyja współpracy przy realizacji wspólnych celów.

Siła nabywcza obywateli jest wprost proporcjonalna do siły gospodarki państwa.

Tylko przez wzrost efektywności gospodarczej całej naszej wspólnoty ekonomicznej stanowiącej przecież jeden organizm, można podnieść średnie wynagrodzenie w kraju.


Powód 19. Niska siła nabywcza polskiego społeczeństwa.

Powróćmy do punktu wyjścia naszych rozważań, czyli wartości PKB/osobę.

W przybliżeniu określa ono średnie wynagrodzenie przypadające na obywatela danego kraju.

Ponieważ PKB w Polsce jest niski, mało zarabiamy.

Skoro mało zarabiamy, mało konsumujemy
.


Powód 20. Opóźnienia w procesach prywatyzacji i wprowadzaniu trudnych reform.

W Polsce jeszcze zbyt dużo przedsiębiorstw pozostaje w rękach Państwa.

Historia dowiodła, że przedsiębiorstwa prywatne są o wiele sprawniejsze od przedsiębiorstw państwowych - firmy prywatne są taniej zarządzane, szybciej podejmowane są w nich decyzję, a ich strategia jest długofalowa i przewidziana na kilka lat do przodu.

W firmach państwowych menedżer zarządzający rozliczany jest za wyniki osiągnięte w danym roku, a strategia firmy często podporządkowana jest interesowi aktualnie rządzącej partii politycznej, a nie całej wspólnocie (państwu) w dłuższej perspektywie.

W „rękach państwa” powinny pozostać jedynie przedsiębiorstwa ze strategicznych gałęzi, z zakresu infrastruktury, zabezpieczenia energetycznego kraju, a szczególnie tam, gdzie nie da się ograniczyć pozycji monopolistycznej.

Zdecydowania większość polskich przedsiębiorstw państwowych powinna już być dawno sprywatyzowana, ale w taki sposób, aby pozostały w polskim zarządzaniu.

Przedsiębiorstwa te dużo szybciej rozwijałyby się tworząc nowe miejsca pracy, zwłaszcza, że wiele z nich posiada dobrą markę i wystarczająco duży efekt skali na rynku polskim.

Z procesem prywatyzacji wiąże się kwestia reformy polskiej Służby Zdrowia.

Sprywatyzowanie opieki medycznej w Polsce zapewne podniosłoby jakość usług świadczonych w szpitalach, przychodniach i innych placówkach medycznych
.

Wówczas nie tylko Polacy mieliby dostęp do opieki lekarskiej na wysokim poziomie, ale także mieszkańcy bogatych europejskich krajów mogliby odpłatnie korzystać z polskich placówek medycznych.

Z kolei wysoki poziom naszych szpitali i klinik przyciągnąłby z powrotem do naszego kraju polskich lekarzy, którzy obecnie rozwijają swoje umiejętności za granicą.

Służba zdrowia to olbrzymia część gospodarki, na której państwo powinno zarabiać, a nie dopłacać do niej
.

Jej prywatyzacja wprowadziłaby to tej dziedziny konkurencję, która wymusiłaby obniżenie cen na usługi medyczne, podniosła ich jakość oraz dostępność, a przy tym zlikwidowała korupcję.

Na tym wszystkim skorzystaliby pacjenci i cała nasza wspólnota ekonomiczna
.


Powód 21. Marnotrawstwo pieniędzy naszej państwowej wspólnoty.

Polscy politycy osiągnęli perfekcję w sztuce marnowania pieniędzy podatników (pochodzących z rozbudowanego i niepotrzebnie skomplikowanego systemu).

Politycy sami tworzyli problemy, aby pod pretekstem ich rozwiązywania nakładać coraz większe podatki i ograniczać swobodę gospodarczą.

Ograniczenie wolności gospodarczej w Unii Europejskiej (w tym i w Polsce) doprowadziło do olbrzymich kosztów utraconych szans.

Europejczycy utracili olbrzymie dochody, jakie by osiągali gdyby Unia Europejska nie krępowała im rąk.

Współcześnie, wbrew europejskiej tradycji, Europejczycy stali się niewolnikami euro biurokratów, ofiarami wyzysku i inwigilacji
.

Zatrudnienie setek tysięcy urzędników w III RP generuje olbrzymie koszty.
Koszty zatrudnienia, koszty sprzętu
.

Od 1989 roku do 2011 liczba urzędników w Polsce wzrosła z 138.000 do 700.000 urzędników.

Polscy podatnicy na pensje urzędników wydają rocznie 30.000.000.000 złotych.

Dodatkowo podatnicy ponoszą koszty funkcjonowania urzędów i koszty podjętych decyzji.

Dodatkowym kosztem jest utrzymanie 50.000 radnych samorządowych
.

Kancelaria prezydenta rocznie wydaje 172 miliony złotych, jest to więcej niż utrzymanie dworu królowej angielskiej (166 milionów złotych).

Miasto Warszawa zatrudnia 1500 urzędników, na ich utrzymanie podatnicy wydają 600 milionów złotych (w tym 49 milionów przeznaczanych jest na premie).

Z pieniędzy podatników utrzymywanych jest też 49.000 pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Pieniądze te są marnowane, pomimo że można o wiele taniej zapewnić pomoc osobom starszym.


W Kanadzie nie ma składek emerytalnych, państwo z podatków finansuje każdemu minimalną emeryturę pozwalająca na przeżycie (w wysokości 2100 złotych – ceny w Kanadzie są niższe niż w Polsce).

System kanadyjski zatrudnia do obsługi emerytów 40 osób.

W Polsce władza odbiera podatnikom na emerytury olbrzymią część dochodów, a po latach emeryci nic z tego nie mają.

Pomimo poboru olbrzymich składek, władza z pieniędzy podatników przekazuje co roku 80 miliardów na funkcjonowanie ZUS (pieniądze te idą na biurokrację, a nie na świadczenia).

Podatnicy finansują też 11 służb zajmujących się działaniami specjalnym (w tym: Służbę Wywiadu Wojskowego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Agencje Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Centralne Biuro Śledcze, komórki specjalne Policji i Żandarmerii Wojskowej, Służbę Celną, Centrum Antyterrorystyczne podległe ABW).

Niemcy mają 4 służby, Dania 1, Izrael 3, Francja 2.


Żadna z państwowych służb nie ściga niegospodarności państwa.

Budową dróg w Polsce zarządza 30.000 urzędników.

W 1953 roku (kiedy nie istniały jeszcze w biurokracji komputery i Internet) nowy prezydent USA Eisenhower wybudował gigantyczną ogólnoamerykańską sieć autostrad zatrudniając 50 urzędników.
W armii USA Eisenhower zwolnił 90% urzędników i zaoszczędzone pieniądze wydał na zakup nowego uzbrojenia.

Kolejnym przykładem destruktywnego wpływu biurokracji jest PKP, do której rocznie podatnicy dopłacają 3 miliardy złotych
.

Nadmiar przepisów i biurokracji niszczy życie społeczne oraz umożliwia ludziom nieuczciwym osiąganie nienależnych im zysków.

Zaprzestanie gigantycznego marnotrawstwa rozwiązało by większość problemów gospodarczych Polski.

Niestety, to marnotrawstwo jest w interesie 700.000 urzędników i ich rodzin, przedsiębiorców czerpiących zyski z marnowania pieniędzy podatników (w tym doradców podatkowych).

Niemniej upadek patologicznego systemu jest w Polsce nieunikniony.
„Głupie ustroje upadały nie dla tego, że były głupie, lecz dlatego, że zbankrutowały”.


Podsumowanie

Jeżeli my Polacy chcemy, aby nasza wspólnota rozwijała się dalej gospodarczo i pod względem ekonomicznym zbliżała się do zamożnych krajów Unii Europejskiej, musimy zmienić sposób postrzegania własnego państwa.

Powinniśmy mniej myśleć o tym, jakie maksymalne korzyści „wyciągnąć” dla siebie z naszej Wspólnoty, a więcej o tym co razem możemy zrobić dla gospodarki naszego kraju.



Źródło:

 
 
Fundacja „Pomyśl o Przyszłości”

ul. Węgierska 146c
33-300 Nowy Sącz
Tel. +48-184440301, +48-184140165
www.pomysloprzyszlosci.org  



ASTROMAN Magazine - 2013.05.03

Jan Gmurczyk: Dbajmy o przedsiębiorców i odczarujmy rynek pracy

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1455  


ASTROMAN Magazine - 2013.05.03

Prof. Leszek Balcerowicz: Potrzebujemy strażników wolności gospodarczej i społecznej

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1454  


ASTROMAN Magazine - 2013.05.01

Global Social Progress Index 2013. Sweden on top spot, Poland ranked 13th overall

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1451  


ASTROMAN Magazine - 2013.04.08

Jak zwiększyć konkurencyjność mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1439  


ASTROMAN Magazine - 2013.03.16

Europejskie organizacje profesjonalistów krytykują polskie budownictwo drogowe

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1424  


ASTROMAN Magazine - 2013.02.20

Prof. Andrzej Koźmiński: Armia okupacyjna jest w Polsce

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1412  


ASTROMAN Magazine - 2013.01.27

PAIiIZ: Polskie przepisy hamują napływ zagranicznych inwestycji do Polski

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1398  


ASTROMAN Magazine - 2013.01.10

Prof. Leszek Balcerowicz: Sensowne działania antykryzysowe to są takie, które trwale usuwają bariery rozwoju gospodarki

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1381  


ASTROMAN Magazine - 2012.12.22

Dariusz Rosiak: Dyktatura bylejakości

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1372  


ASTROMAN Magazine - 2012.12.09

Prof. Witold Orłowski: Trwałe miejsca pracy tworzone są tylko w sektorze prywatnym

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1364  


ASTROMAN Magazine - 2012.10.21

Ranking najdynamiczniej rozwijających się gospodarek na świecie 2012

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1335  


ASTROMAN Magazine - 2012.01.24

Robert Gwiazdowski: Praca na etacie najbardziej opłaca się państwu

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1158  


ASTROMAN Magazine - 2011.12.26

Tomasz Wróblewski: Życzenia dla Polski. Dajmy sobie szansę, żeby być znowu krajem wielkiej mocy

http://www.astroman.com.pl/index.php?mod=magazine&a=read&id=1132  



ASTROMAN Magazine

Publikacja tekstów pochodzących z wydawnictw prasowych bądź elektronicznych prezentowanych w ASTROMAN Magazine nie ma charakteru komercyjnego, służy wyłącznie celom edukacyjnym, dydaktycznym i naukowym - zgodnie z Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994 r. (Dz. U. z dn. 23.02.1994 r. nr 24, poz. 83).



wydrukuj ten artykuł
  strona: 1 z 1
polecamy artykuły
Mobile World Congress 2018. Barcelona, 26 February - 1 March 2018
Gala Property Design Awards 2018 w Katowicach
XTPL consistently pursuing commercialization of its breakthrough technology on the global market
SpaceX: Falcon Heavy Test Launch
Intel Xeon D-2100 Processor Extends Intelligence to Edge, Enabling New Capabilities for Cloud, Network and Service Providers
Siemens: Wunsiedel. A revolution in power distribution
Gary Gilliland: Cancer Research In 2018. Advances That Will Propel Us To Cures
NASA: Celebrating 60 Years of Groundbreaking U.S. Space Science
NASA: Studying the Van Allen Belts 60 Years After America's First Spacecraft
Rok 2018 w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie. Tak wiele w tak małym
Davos 2018: To Prevent a Digital Dark Age. World Economic Forum Launches Global Centre for Cybersecurity
Davos 2018: ABB and City of Davos pave the way to sustainable mobility through e-vehicle innovation
Tytuły "Ten, który zmienia polski przemysł" nadane przez Magazyn Gospodarczy Nowy Przemysł
Asseco wdrożyło na GPW nowoczesny system dostępowy do platformy obrotu Universal Trading Platform
IBM and Salesforce Strengthen Strategic Partnership
strona główna  |  oferty pracy  |  executive search  |  ochrona prywatności  |  warunki używania  |  kontakt     RSS feed subskrypcja RSS
Copyright ASTROMAN © 1995-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: TAU CETI.